"Marketerzy od zawsze marzyli o tym, żeby lepiej poznać swoich odbiorców, móc dokładniej im się przyjrzeć, zrozumieć motywacje i potrzeby, nie na poziomie masowych targetów, ale bardziej precyzyjnie i bezpośrednio. To marzenie dzisiaj się spełnia" - mówi Piotr Piętka Prezes Zarządu i CEO SMG Polska. Zachęcamy do lektury wywiadu!
Dlaczego zdecydowałeś się wziąć udział w Marketing Summit w Krakowie?
Dlaczego Marketing Summit
Pracuję w branży komunikacji marketingowej od kilkunastu lat i uważam, że nigdy dotąd nie byliśmy wystawieni na tak ogromną ilość nowych wyzwań, nie musieliśmy się tak szybko uczyć, zmieniać i rozwijać jak dzisiaj. Misją naszej agencji jest bycie partnerem biznesowym dla klientów. Tej misji nie udawałoby nam się realizować gdybyśmy nie dążyli do dogłębnego zrozumienia celów, barier i szans jakie stoją przed naszymi klientami. Do tego potrzebny jest dialog. Dzisiaj możemy już rozmawiać z marketerami tym samym językiem i dzięki temu proponować rozwiązania i realizować kampanie, które skutecznie rozwijają biznes. Stale potrzebujemy jednak przestrzeni do dyskusji takiej jaką daje nam Marketing Summit, przestrzeni do dzielenia się doświadczeniami, wymiany wiedzy, ale też spierania się i zderzania różnych punktów widzenia, po to by w efekcie podnosić wartość tego co wspólnie robimy oraz powiększać znaczenie marketingu w oczach decydentów, prezesów i właścicieli firm.
Co jest dzisiaj głównym wyzwaniem dla marketingu?
Główne wyzwania marketingu
Kiedy spojrzymy na współczesny marketing mamy wrażenie, że to jest rzeczywistość permanentnych, często bardzo gwałtownych zmian. Rzeczywistość, w której reklamodawcom łatwo popaść w dezorientację. To jest już truizm, ale warto go przypomnieć, by opisać obecną sytuację: rozwój technologiczny na niespotykaną dotąd skalę sprawił, że konsumenci mają dzisiaj dostęp do nieograniczonej ilości źródeł informacji i mogą z nich korzystać w każdej chwili i z każdego miejsca na świecie, w dodatku najczęściej korzystają z kilku źródeł jednocześnie. W tym wieloekranowym i wielokanałowym świecie trendy konsumenckie rodzą się i rozprzestrzeniają na cały świat w ciągu kilku godzin, by po kilku dniach zniknąć lub całkowicie zmienić dotychczasowe reguły gry. Kiedy przypomnimy sobie, że jeszcze nie tak dawno do masowego odbiorcy można było dotrzeć za pomocą kilku tradycyjnych kanałów komunikacji i średnio rozwiniętego internetu, łatwiej nam będzie wyobrazić sobie jak bardzo skomplikował się świat marketingu, a przecież komunikacja to tylko jednej z jego wymiarów. Nałóżmy na to ogromną presję na sprzedaż i osiąganie natychmiastowych wyników, konieczność podejmowania błyskawicznych decyzji w oparciu o ogromną ilość danych, ograniczone możliwości długoterminowego planowania, wyrastających jak grzyby po deszczu konkurentów, oferujących „to samo za mniej” i budujących biznes w oparciu o nowe, coraz bardziej efektywne modele biznesowe i będziemy mieli mniej więcej obraz rzeczywistości w jakiej muszą odnaleźć się reklamodawcy.
Ten obraz nie napawa optymizmem…
Konsument nie jest już anonimowy
Na szczęście to tylko jedna strona medalu. Marketerzy od zawsze marzyli o tym, żeby lepiej poznać swoich odbiorców, móc dokładniej im się przyjrzeć, zrozumieć motywacje i potrzeby, nie na poziomie masowych targetów, ale bardziej precyzyjnie i bezpośrednio. To marzenie dzisiaj się spełnia. Wystarczy spojrzeć na serwisy społecznościowe takie jak Facebook, Youtube czy Snapchat i zobaczyć w nich możliwości jakie daje panel konsumencki na niespotykaną dotąd skalę, z którego czerpiemy wiedzę o indywidualnych użytkownikach w dowolnych segmentach rynku. Konsumenci przestali być anonimowi i to jest ogromny skok jakościowy. Kolejna sprawa to potrzeba odpowiadania na potrzeby konsumentów wtedy kiedy one powstają, albo są artykułowane, czyli mówiąc umownie w czasie rzeczywistym. Dzisiaj ta bariera również znika. Dzięki smartfonom ze stałym dostępem do sieci i aktywnościom ludzi w internecie czy aplikacjach, możemy na bieżąco proponować odbiorcom rozwiązania, oferty i produkty, których w danym momencie szukają.
Jak odnaleźć się w tym natłoku nowych informacji i co zrobić by pracowały one na korzyść marek?
Dane, które mówią do biznesu
Myślę, że właśnie tutaj najdobitniej widać, że marketerzy potrzebują partnerów biznesowych, ekspertów, którzy pomogą im nie tylko zgromadzić wartościowe dane, ale przede wszystkim sprawić żeby te dane przemówiły. Termin BIG DATA odmieniany jest dzisiaj na wszelkie możliwe sposoby. Stał się jednym z buzzwordów na branżowych konferencjach i w publikacjach. Kluczowe jednak jest stawianie właściwych pytań, definiowanie celów jakie stawiamy sobie przy wykorzystywaniu informacji płynących z wielu źródeł. Dane można przecież interpretować na wiele sposobów, ale żeby one pracowały na naszą korzyść trzeba mieć nie tylko wiedzę analityczną, ale także rozumieć procesy związane z komunikacją marketingową, znać świat mediów. Nie mamy już pełnej kontroli nad tym co dzieje się z komunikatami wysyłanymi przez markę, jednak dzięki analityce i zrozumieniu połączeń pomiędzy różnymi punktami kontaktu konsumenta z marką potrafimy precyzyjnie powiedzieć co w jaki sposób działa i jakie działania powinniśmy rozwinąć, żeby całość przynosiła większe zwroty z inwestycji. Wchodzimy więc bardzo głęboko w analizę skuteczności komunikatów. Wiemy jak poszczególne treści i kanały dotarcia przekładają się na różne cele biznesowe i marketingowe. Połączenie wiedzy analitycznej, systemów do gromadzenia danych i narzędzi do zarządzania nimi z ekspercką wiedzą na temat komunikacji daje najlepsze rezultaty i śmiem twierdzić, że tylko agencje, które oferują to unikalne połączenie obu specjalizacji, mogą być dla klientów prawdziwym wsparciem w budowaniu biznesu.