Amerykańskie Stowarzyszenie Cywilnych Przewoźników powietrznych opublikowało raport, w którym pisze o tym, co ryzyko wojny oznacza dla linii lotniczych.
Przewoźnicy chcą, by dla zapobieżenia czarnemu scenariuszowi Waszyngton przyznał im ulgi podatkowe. Swoje straty przy założeniu, że działania wojenne potrwają 90 dni oceniają na 4 mld dol.
Kondycja amerykańskiego rynku przewozów lotniczych jest nadal słaba – linie lotnicze nie stanęły na nogi po zamachach z 11 września. United Airlines bliskie są ogłoszenia bankructwa i korzystają z sądowej ochrony przed wierzycielami. W podobnym położeniu są US Airways.
W ostatnich tygodniach po ogłoszeniu rządowej oceny ryzyka zamachu na samoloty obsługujące połączenia krajowe, amerykańscy przewoźnicy zaobserwowali 20 proc. spadek bukingów.
Po wybuchu wojny o Kuwejt w 1991 roku amerykańscy przewoźnicy odnotowali spadek liczby pasażerów o 8 proc. Tym razem obawiają się, że może być znacznie wyższy.