Dark Mode Light Mode

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami!

Naciskając przycisk Subskrybuj, potwierdzasz, że przeczytałeś i zgadzasz się z naszymi zasadami Prywatność Prywatności oraz. Regulamin. Możesz się też z kontaktować z nami.
Obserwuj nas
Obserwuj nas
W Polsce jest miejsce dla dwóch serwisów i 11429 big W Polsce jest miejsce dla dwóch serwisów i 11429 big

W Polsce jest miejsce dla dwóch serwisów

O rozwoju Punktów Obsługi Klienta oraz przyszłości polskiego rynku turystycznych serwisów internetowych opowiada Tomasz Moroz, nowy prezes zarządu Travelplanet.pl.

Ubiegły rok Travelplanet.pl może chyba zaliczyć do bardziej udanych. Sprzedaż na poziomie 38,2 mln złotych, wzrost o 219% w stosunku do roku 2004. Co Pańskim zdaniem zdecydowało o takich wynikach?
Rzeczywiście, 2005 rok był bardzo udany, szczególnie dlatego, że udało nam się nadal utrzymać dynamiczny wzrost, co nie jest łatwe po 5 latach funkcjonowania na rynku i dużo większej konkurencji. Utrzymanie wysokiego wzrostu jest wynikiem konsekwentnej realizacji strategii polegającej na poszerzaniu oferty produktowej dla klienta oraz rozwijaniu nowych kanałów dystrybucji. Jesteśmy bardzo zadowoleni z naszego nowego projektu innowacyjnych punktów obsługi klienta zlokalizowanych w centrach handlowych, który uruchomiliśmy w roku ubiegłym. Pierwsze wyniki finansowe zachęcają nas do wzmożonej pracy nad rozwijaniem tej sieci.


Sukcesem zakończyła się również publiczna emisja akcji Travelplanet.pl. Czy spodziewał się Pan tak udanego debiutu giełdowego?
Jestem urodzonym optymistą, więc mocno wierzyłem w udany debiut, ponieważ po sprzedaży 25% akcji na początku roku 2004 wiedzieliśmy już, że nasza spółka to dobry produkt inwestycyjny. Jednakże poziom redukcji zapisów oraz cena akcji w debiucie przerosła także nasze oczekiwania. Cieszymy się najbardziej, że inwestorzy zarobili  dużo na nie tylko na samym debiucie spółki, ale przede wszystkim na fundamentalnym wzroście jej wartości na przestrzeni ostatnich miesięcy. Wartość spółki wzrosła od dnia pierwszych notowań o 100%. Uważam jednak, że spółki takie jak Travelplanet.pl najlepsze czasy mają dopiero przed sobą.


Na co Travelplanet.pl planuje przeznaczyć zyski z emisji akcji firmy?
Inwestujemy obecnie przede wszystkim w nasza innowacyjna siec sprzedaży. Na koniec tego roku planujemy mieć 12 punktów obsługi klienta. Ze względu na duży wzrost liczby klientów cały czas inwestujemy również w nasze Call Center oraz w infrastrukturę informatyczną. Cześć środków z emisji zostanie przeznaczona na przejęcia, nad którymi w chwili obecnej pracujemy.


W grudniu ubiegłego roku Travelplanet.pl uruchomiło swój drugi punkt obsługi w Warszawie. Z jakim zainteresowaniem klientów spotyka się ta oferta?
Przed uruchomieniem naszych POKów w stolicy ponad 20% naszych klientów pochodziło z Warszawy, więc potencjał rynku ocenialiśmy bardzo wysoko. Klienci galerii handlowych ocenili nasze POKi bardzo pozytywnie, szczególnie ze względu na możliwość szybkiej rezerwacji w jednym miejscu jednej ze 150 tys. naszych ofert wycieczek zagranicznych, 1,5 mln połączeń lotniczych i ponad 40tys hoteli w Polsce i za granicą. Rynek warszawski oceniamy na tyle pozytywnie, ze już planujemy uruchomienia tam kolejnych punktów.


W ubiegłorocznym rankingu Fast 50, poświęconemu najszybciej rozwijającym się firmom technologicznym, Travelplanet.pl zajęło 2. miejsce w Polsce w kategorii „Rising Star”. Czy w tym roku mają Państwo zamiar walczyć o pierwszą pozycję?
W 2006 roku nie zamierzamy znacznie zwalniać tempa rozwoju, choć na pewno większy akcent położymy na wyniki finansowe. Na tle rynku na pewno będziemy pozytywnie wyróżniać się jeśli chodzi o dynamikę wzrostu. Będzie to możliwe poprzez dodanie nowych produktów do naszych usług, a także rozszerzenie naszego nowego kanału sprzedaży – punktów obsługi klienta.


Utrzymują Państwo rosnący poziom sprzedaży. Co wyróżnia na rynku ofertę Travelplanet.pl?
Przede wszystkim zamierzamy pracować nad szerokością oferty produktowej oraz jakością obsługi klienta. Potencjał jest tu naprawdę ogromny. Porównując Polskę do krajów zachodnich, obecna oferta polskich portali turystycznych jest niestety wciąż uboga. Najbliższe dwa lata poświęcimy na to, aby tą sytuację zmienić, co z pewnością przełoży się na wzrost satysfakcji klientów, a w rezultacie na wyższą sprzedaż. 


Jakie działania reklamowe przewidują Państwo na najbliższe miesiące?
Będziemy koncentrowali się głównie na działaniach w internecie, który jest dla nas podstawowym środowiskiem działania. Dodatkowo zamierzamy wspierać się promocją na rynku tradycyjnym, szczególnie w galeriach handlowych. Jeszcze przed sezonem zmienimy też formułę naszego programu lojalnościowego, znacznie go uatrakcyjniając. Budowanie lojalności klientów, która i tak już jest duża wśród naszych klientów, staje się dla nas jednym z kluczowych zadań w obszarze marketingu.


Co Pańskim zdaniem czeka w najbliższym czasie rynek turystycznych serwisów internetowych?
Jestem przekonany, że w Polsce powtórzy się model znany z Europy Zachodniej, gdzie na każdym z największych rynków dominują z reguły 2 podmioty. Tak jest na rynku niemieckim, czy w Wielkiej Brytanii. W chwili obecnej w Polsce mamy 2 zdecydowanych liderów – Travelplanet.pl i Wakacje.pl. Oczekiwałbym, że te dwie firmy będą łącznie miały ok. 80% rynku, pozostała część będzie należała natomiast do serwisów niszowych, który liczba będzie wciąż rosła. Sądzę, że w średniej perspektywie czasowej dojdzie również do konsolidacji rynku, co będzie naturalną konsekwencją dojrzewania tej branży.


Czy serwis Travelplanet.pl posiada określony profil użytkownika?
Z racji bardzo szerokiej oferty Travelplanet.pl, która obejmuje wycieczki zagraniczne, bilety lotnicze i rezerwacje miejsc w hotelach w Polsce i za granicą grupa docelowa jest bardzo szeroka i inna dla każdego z produktów. Z zakupu wycieczek korzystają najczęściej osoby w wieku +30, z dużych miast, mające dostęp do Internetu i zarobki powyżej średniej. 60% z nich to mężczyźni. Wciąż staramy się zwiększyć udział kobiet wśród naszych klientów, bo to właśnie najczęściej one decydują o wakacyjnych planach.


Czy planują Państwo rozszerzenie działalności na rynki innych państw europejskich?
Ekspansja na rynki zagraniczne cały czas leży w obszarze naszych zainteresowań, jednakże ze względu na charakter produktu, obsługi klienta jest to proces złożony. Nie wystarczy uruchomić tylko strony WWW w danym kraju, jak to wygląda np. w przypadku wyszukiwarek, takich jak Google, które przez długi okres czasu nie miało oddziału w Polsce co nie przeszkadzało jej czerpać bardzo dużych przychodów z reklamy. Inwestycje za granicą zaplanowaliśmy na rok 2007 i w tej chwili już się do nich przygotowujemy.


Czy jako znawca oferty turystycznej preferuje Pan jakieś szczególne miejsca jako cele wakacyjnych wojaży?
Co może budzić zdziwienie, rzadko udaję się na zorganizowane wakacje. Jeśli jednak miałbym coś polecać, to dla osób lubiących łączyć wypoczynek ze zwiedzaniem proponowałbym Maltę. Wyspa jest jedyna absolutnie wyjątkowa, ja spędziłem mieszkałem na niej blisko dwa lata. Dla tych z kolei, którzy preferują tylko wypoczynek bardzo dobrym celem może być Fuertaventura, jedna z mniej znanych Wysp Kanaryjskich. Znajdują się na niej jedne z najpiękniejszych plaż na świecie i panują tam doskonałe warunki do uprawiania windsurfingu. Z dalszych zakątków globu , warta zorganizowania dobrej wyprawy jest na pewno Wenezuela – piękny kraj, nie odkryty jeszcze przez masową turystykę. Dla mnie wciąż pozostaje on numerem 1 w rankingu państw, jakie zrobiły na mnie największe wrażenie.


Rozmawiała Małgorzata Roman

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami!

Naciskając przycisk Subskrybuj, potwierdzasz, że przeczytałeś i zgadzasz się z naszymi zasadami Prywatność Prywatności oraz. Regulamin. Możesz się też z kontaktować z nami.
Add a comment Add a comment

Dodaj komentarz

Previous Post
Premiera w kinie i iTVP m 350010

Premiera w kinie i iTVP

Next Post

UOKiK chce zająć się spółką Hachette i Burda





Reklama