Dark Mode Light Mode

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami!

Naciskając przycisk Subskrybuj, potwierdzasz, że przeczytałeś i zgadzasz się z naszymi zasadami Prywatność Prywatności oraz. Regulamin. Możesz się też z kontaktować z nami.
Obserwuj nas
Obserwuj nas
Polityka vs Wprost - starcie w sieci Artegence i 12950 big Polityka vs Wprost - starcie w sieci Artegence i 12950 big

Polityka vs Wprost – starcie w sieci

Polityka sprzedaje więcej egzemplarzy tygodnika niż Wprost. Jak wygląda ich rywalizacja w internecie? Oceniają eksperci z Artegence, K2 i MRM Worldwide.

Bartosz Storożak, dyrektor artystyczny Artegence

POLITYKA.PL

Streszczając w jednym zdaniu moje wrażenie powiedziałbym, że nowa Polityka to dobry pomysł, ale źle zaprojektowany graficznie i w efekcie nudny.

Zaletą jest fakt, że każdy news to odrębny panel. Z drugiej strony nie wiadomo do końca, czemu ma służyć prawy panel. Dopiero wybierając jakiś element z tej części serwisu przekonamy się, że są to blogi. Brak rozdzielenia części blogowej od części informacyjnej serwisu jest w każdym razie nieszczęśliwym rozwiązaniem.

W tle boksów newsowych odnajdziemy podświetlane prążki, które ani nie poprawiają czytelności serwisu, ani nie pomagają w tworzeniu i utrwalaniu wizerunku marki, czyli nie wiadomo de facto, czemu służą.

Szkoda, że Polityka nie zdecydowała się wykorzystać potencjału tagów, w tym np. chmury tagów, która wskazywałaby, które informacje są najczęściej czytane przez internautów.


WPROST.PL

W serwisie Wprost.pl uderza duży natłok niesformatowanych treści. Nie ma wyróżnionego newsa dnia, zbyt dużo treści o podobnej wadze (małym foncie), co sprawia wrażenie chaosu. Zbyt dużo jest też linków o tej samej wadze.

Serwis jest bardzo ubogi pod względem liczby prezentowanych zdjęć. Jedyne zdjęcie, które zostało zamieszczone, jest za małe, nie ma możliwości jego powiększenia, a w dodatku jest słabe jakościowo.

Bardzo dużo miejsca na stronie zostało zmarnowane przez wybór zbyt niskiej rozdzielczości serwisu. Kolejną wadą na nowym serwisie Wprost jest też wepchnięcie menu narzędziowego w treści newsowe.

Zupełnie niezrozumiałe jest dla mnie umieszczenie okienka logowania do skrzynki pocztowej na prawym panelu, pod serią reklam, co sprawia, że trudno go znaleźć i odróżnić od prezentowanych powyżej reklam.

Podobnie jak na Polityka,pl, Wprost nie zdecydował się zastosować rozwiązań, które sprzyjają udziałowi internautów w organizowaniu treści na serwisie.



Bartłomiej Rozbicki, dyrektor artystyczny K2

POLITYKA.PL

Liczyłem, że twórcy strony mocniej nawiążą do wersji drukowanej tygodnika. Wchodząc na serwis ma się wrażenie, że głównym założeniem projektantów była zasada „less means more”.

Siatka portalu podzielona jest równo na bloki tematyczne, wśród których pierwsze miejsce zajmuje główny artykuł. Niestety wydaje mi się, że projektanci poszli trochę za daleko i serwis mimo, że jest lekki jest równocześnie nieco chaotyczny. Oko nie zatrzymuje się na niczym konkretnym, wędruje po portalu, szukając tej najważniejszej treści, lecz jej nie znajduje.

Całość jest utrzymana w pastelowych kolorach, bez wyróżniających się akcentów kolorystycznych. Nie wiem, dlaczego pod poszczególnymi blokami zastosowano delikatną siatkę z kolorów. Pełne aple spełniłyby swoje zadanie lepiej. Być może był to zabieg graficzny, który miał uatrakcyjnić portal, jednak tylko zaburza odbiór treści.

Jeśli chodzi o sam układ artykułu – zbyt duże interlinie sprawiają, że testu nie czyta się dobrze. Wszystko jest szare i po chwili czytania oko męczy się nie znajdując odskoczni w postaci jakiegokolwiek urozmaicenia treści. Kolumna z tekstem jest nieco za szeroka. Jeśli za pomocą Firefoxa wykonamy mały test – zmniejszymy wielkość tekstu głównego o 1 pkt (ctr -), portal robi się bardziej czytelny i jakby bardziej uporządkowany. Może taka właśnie powinna być zalecana wielkość czcionki publikowanego tekstu? Nie rozumiem też, dlaczego niektóre artykuły (np. wiadomości) są wyświetlane mniejszą czcionką.

Wyszukiwarka działa dobrze, natomiast przydałaby się lepiej wypunktowana lista wyszukanych zwrotów. Kierunek wizualny portalu jest dobry, jednak parę rzeczy trzeba poprawić. Miłym ukłonem w kierunku czytelników jest sekcja, w której można składać swoje opinie o portalu. To oni najlepiej zweryfikują nową stronę.

Plusy:
– przejrzystość i lekkość,
– krótki czas ładowania strony,
– ciekawym rozwiązaniem są felietony czytane przez autorów oraz ilustrowane zdjęciami.

Minusy:
– szarość i monotonia,
– brak akcentów, które zachęcają użytkownika do czytania (wypunktowania, ciekawie rozwiązane komentarze itd.),
– niezbyt przemyślany układ treści artykułu.


WPROST.PL

Kiedyś mówiono „olaboga”. Dzisiaj powiem wprost: nie jest dobrze! Mimo, iż portal został odświeżony, nadal wpisując w przeglądarce www.wprost.pl, czuje się powiew przeszłości.

Przeciwieństwo portalu Polityki – zbyt duży natłok treści powoduje, że użytkownik nie wie, na co patrzeć i w co klikać. Linki do artykułów, ściśnięte na małej przestrzeni nie zachęcają do odwiedzin. Nie wiem, skąd się wziął pomysł justowania nagłówków sekcji do prawej strony?

Główną wadą portalu jest brak oddechu. Elementy są przylepione do siebie, jakby projektant bał się stracić te parę cennych pikseli i chciał za wszelką cenę wypełnić wszelkie światło pomiędzy. Jeśli chodzi o układ samego artykułu: szerokość kolumny tekstu jest prawidłowa, natomiast złe justowanie tekstu (wyrównanie do obu marginesów) powoduje, że robią się typowe dla tego zabiegu dziury w bloku tekstowym (tzw. kanaliki), które znacznie utrudniają czytanie. Menu po lewej również nie zachęca: sekcje są ściśnięte i brak między nimi oddechu i światła.

Dobrze zaprojektowany polski portal internetowy jest nadal rzadkością. Portal Wprost potwierdza niestety tę regułę.

Plusy:
– dobrze działająca wyszukiwarka,
– lepiej niż w Polityce skonstruowana lista wyszukanych artykułów.

Minusy:
– zbyt dużo elementów na małej powierzchni powoduje chaos i klaustrofobię,
– słaba typografia i nieprawidłowe justowanie tekstu w artykułach powoduje, że źle się je czyta,
– ogólny, negatywny odbiór portalu z przeszłości.


Podsumowanie: W ogólnej ocenie portal Polityki wypada lepiej. Trzeba poprawić w nim parę rzeczy, ale przynajmniej jest nad czym pracować. W porównaniu do niego – portal Wprost wypada archaicznie.



Michał Smyk, information architect MRM Worldwide

WPROST.PL

Na nowym serwisie użytkownik poświęca około 0,25 sekundy na wyrobienie sobie pierwszego wrażenia. Dalsze 1,5 sekundy zajmuje mu ocena, czy na stronie opłaca się pozostać, aby spróbować znaleźć potrzebne informacje. W moim przypadku oba kluczowe momenty zakończyły się negatywną oceną.

Wyświetlenie strony www.wprost.pl na 15 calowym ekranie o rozdzielczości 1024×768 dało rezultat w postaci poziomego paska przewijania, źle wycentrowanej strony i około 1 ekranu poświęconej na ruchomy obszar, którego przekaz odbierało się fatalnie, gdyż litery przesuwały się w kierunku przeciwnym do przyjętego w naszym kręgu kulturowym kierunku czytania.

Pierwszym poważnym błędem serwisu jest ograniczenie się do testowania go jedynie na ekranach działu kreacji, większych od ekranów przeciętnych użytkowników i wyposażonych z reguły w większe rozdzielczości. Wchodząc na portal informacyjny użytkownik oczekuje porządku. Obcięta grafika, złe wycentrowanie oraz poświęcenie dużej przestrzeni na mało istotną animację,  sprawia wrażenie wręcz odwrotne. 
 
Widać, że strona Wprost próbuje wykorzystać konstrukcję dwukolumnową, podobnie jak czyni to np. Onet. Jednakże zmienione zostały proporcje podziału, a następnie w szerszą, lewą kolumnę spróbowano „upchnąć” jeszcze dwie. Przez co serwis do pierwszego wrażenia nieporządku dodał jeszcze przeładowanie trudno czytelnymi informacjami. Wyobrażam już sobie miny badanych użytkowników, którym każe się sprawdzić np. kurs dolara: „Czy ja nie mogę zrobić tego na Onecie?”.

Po chwili w oczy rzuca się kolejny błąd projektantów: kliknięcie w (główne?) menu – notabene ginące w sąsiedztwie wielkiej ruchomej animacji – otwiera użytkownikowi kolejną stronę w nowym oknie. Znikają wszystkie elementy nawigacji, których w ciągu swojego krótkiego pobytu zdążył nauczyć się użytkownik.

Im dalej w las, tym więcej drzew… A propos drzew, szkoda tych, co zmarnowały się na pisanie książek, tłumaczących że trzy banery umieszczone jeden pod drugim dają bardzo mocny i wyraźny komunikat: „Omijaj nas wzrokiem”. Dużo lepszy efekt uzyskuje się poprzez użycie jednego pola, na którym banery przeładowują się za każdym powrotem na stronę.

Na koniec trafiamy na coś przyjemnego – boks „najczęściej czytane”. Człowiek lubi wiedzieć, co interesuje innych ludzi i sam chętnie to czyta. Mówimy, że społeczność filtruje informacje, z chaosu wyciągając te najważniejsze. Dlaczego ten box znalazł sę na samym dole?

Żyjemy w czasach bardzo silnego przeładowania informacjami. Bombardują nas e-maile, reklamy, dźwięki. Szacunki strat finansowych z tego tytułu sięgają miliardów dolarów. Niedługo zapewne w odpowiedzi na nasze potrzeby pojawią się specjaliści od wydobywania prawdy. Nie wejdą raczej na chaotyczną, niekonsekwentną i przeładowaną stronę Wprost.pl. Tutaj problem sprawia nawet powrót na stronę główną.


Eryk Orłowski, user experience director MRM Worldwide

POLITYKA.PL

Dokonując formalnej oceny użyteczności witryny, eksperci często posługują się zestawem uniwersalnych reguł – tak zwanych heurystyk użyteczności. Przyjrzyjmy się nowemu serwisowi polityka.pl pod kątem bardzo krótkiej listy arbitralnie wybranych zasad.

Badania wskazują, iż użytkownicy bardzo często powracają do strony głównej, aby kolejne wędrówki po serwisie rozpoczynać od punktu wyjścia. Z tego powodu wskazane jest umieszczanie widocznego odnośnika do strony głównej na wszystkich stronach serwisu, konsekwentnie w tym samym miejscu. Dobrym zwyczajem jest podlinkowanie logotypu, ale należy pamiętać, że niestety większość użytkowników nie wie, że może kliknąć w to miejsce. Dobrze jest umieszczać tzw. nawigację okruszków chleba (ang. breadcrumb navigation), dodatkowo pełniącą rolę wskaźnika miejsca, w którym aktualnie przebywa użytkownik.

W serwisie Polityki brakuje zarówno okruszków chleba, jak i tekstowego odnośnika typu „strona główna”. Zastanawia mnie brak jakiejkolwiek nawigacji serwisu polityka.pl na blogach dziennikarzy, które sądząc po umieszczeniu zajawek na stronie głównej są jednym z ważniejszych środków przekazu. Od dawna kibicuję wykorzystywaniu blogów przez dziennikarzy nie tylko Polityki, ale życzyłbym sobie większej spójności w ich powiązaniu (bądź jego braku) z rodzimą redakcją. Serwis tygodnika raczej nie pretenduje do miana agregatora treści ze źródeł zewnętrznych, którymi mogłyby być blogi. Tymczasem dostać się na stronę Polityki można wyłącznie poprzez wielokrotne użycie klawisza „wstecz” w przeglądarce, bądź poprzez ręczne podanie adresu w przeglądarce.

Wróćmy – mimo przeszkód – do strony głównej. Zastanawiam się, czy właściwie wykorzystano dostępną, całkiem sporą powierzchnię szablonu graficznego. Po pierwsze, razi mnie zbyt duża ilość światła pomiędzy poszczególnymi sekcjami. To oczywiście dobrze, jeżeli informacje nie są zbyt stłoczone i użytkownik może wyróżnić strukturę treści zgodnie z zamierzeniem nadawcy komunikatu. Z drugiej strony ułożenie zastosowane przez Politykę robi wrażenie chaotycznego, zwłaszcza biorąc pod uwagę niezbyt czytelną hierarchię ważności informacji na stronie. Czy na stronie szacownego tygodnika naprawdę tak ważne są nagłówki bieżących wiadomości z serwisów prasowych? Być może projektaktem powodowała obawa przed zbyt statyczną treścią strony – ze względu na cykl publikacji wydania papierowego.

Ciekawsze dla czytelników mogą być jednak nieco częściej aktualizowane (mam nadzieję) blogi dziennikarzy… Pod tym kątem znacznie lepszą koncepcję przyjął Wprost, wykorzystując blok „Wprost ekstra”, zawierający autorskie teksty dziennikarzy na bieżące tematy. Serwis głównej konkurencji Polityki pozostawia bardzo wiele do życzenia w zakresie projektu interfejsu użytkownika, ale sprawia wrażenie lepiej przemyślanego pod względem pomysłu na przykucie zainteresowania czytelnika. Szkoda, że wizualnie nie wyszło. Polityka od dawna stawia na modne trendy, czego wyrazem są choćby dziennikarskie blogi. Nie wiedzieć czemu wzdraga się przed wykorzystaniem mechanizmów rekomendacji społecznej, które są równie na czasie. Choć znów niezbyt udolnie w kwestii lokalizacji na stronie (vide komentarz Michała Smyka), Wprost wykorzystał ranking popularności („najczęściej oglądane“). Polityka ograniczyła się do mechanizmu polecania strony osobie znajomej. Żaden z serwisów – co jest niestety regułą w polskim internecie – nie wykorzystuje mechanizmów typu social bookmarking, umożliwiających dodawanie do list ulubionych stron. Mam nadzieję, że i na to przyjdzie pora.

Wygląda na to, że niespostrzeżenie odszedłem od obiecanej listy kryteriów oceny, więc jeszcze kilka słów na temat dostępności serwisu – nie tylko dla osób niepełnosprawnych (pamiętajmy o użytkownikach urządzeń przenośnych). Jak zwróciła uwagę użytkowniczka listy dyskusyjnej usability, niezbyt szczęśliwym pomysłem dla osób słabowidzących mogą być tła  nagłówków sekcji. Poziome paskowanie powoduje, że ciężko jest przeczytać właściwy tekst. Użyta w serwisie grafika nie została ponadto zaopatrzona w „tekst alternatywny”, odczytywany przez czytniki kodu HTML dla niewidomych. Wątpliwości budzi także słaby kontrast szarego tekstu w stosunku szarego – również paskowanego tła.

Podsumowując, serwisowi Polityki zarzucić można kilka w sumie niegroźnych i łatwych do usunięcia niedoróbek i niekonsekwencji projektowych. Liczę na to, że tygodnik przypomni sobie także o niewykorzystanych narzędziach współczesnego internetu i w przyszłości jeszcze wzbogaci swoje wydanie o kilka nowinek. Odważyły się na to już takie tytuły jak New York Times, może czas na Politykę?

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami!

Naciskając przycisk Subskrybuj, potwierdzasz, że przeczytałeś i zgadzasz się z naszymi zasadami Prywatność Prywatności oraz. Regulamin. Możesz się też z kontaktować z nami.
Add a comment Add a comment

Dodaj komentarz

Previous Post
Galeria Kazimierz ma nowe kreacje i 12944 big

Galeria Kazimierz ma nowe kreacje

Next Post
‘Archiwum X’ w TVN m 237145

‘Archiwum X’ w TVN





Reklama