Dark Mode Light Mode

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami!

Naciskając przycisk Subskrybuj, potwierdzasz, że przeczytałeś i zgadzasz się z naszymi zasadami Prywatność Prywatności oraz. Regulamin. Możesz się też z kontaktować z nami.
Obserwuj nas
Obserwuj nas

Mediom też brakuje solidarności

Cisza może nastać w wyniku wielu czynników. Gorzej, gdy cisza zapada w momencie, w którym chcemy usłyszeć coś ważnego. Ktoś na siłę zatyka nam uszy, abyśmy nie mogli poznać prawdy – tak istotnej. Tej prawdy, której tak łakniemy i żądamy od wielu lat. W ten właśnie sposób postępowały z mediami władze państw bloku komunistycznego. Wolna Polska nie jest lepsza – jest po prostu inna. Po kilkunastu latach III RP wyodrębnił się podział na media A i media B.

„Żelazna kurtyna” zatkała uszy milionom ludzi żyjących w jej granicach. Decydenci nie przewidzieli jednak, że kiedyś „głuchoniemi z przymusu” cudem odzyskają utracone zmysły. Cisza to chyba określenie, które już cyklicznie wkomponowuje się w historię polskich mediów. Mury, które już runęły – wyrastają ponownie. Co gorsza też w sercach tych, którzy kiedyś walczyli o ich zburzenie. – Skończycie jak PZPR – grzmiał z trybuny sejmowej w stronę posłów PiS-u Wojciech Olejniczak, lider SLD. Historia zatoczyła krąg. Ci sami, którzy kiedyś stali po stronie PZPR – jedynie słusznej partii przez niemal pół wieku kontrolującej prawie wszystkie media – dzisiaj stają w obronie niezależności „czwartej władzy”. Doskonale zdają sobie sprawę z tego, iż mało kto pamięta „Grupę trzymajacą władzę” i Roberta Kwiatkowskiego, który niechlubnie wsławił się erze zauważalnej gołym okiem nieobiektywności TVP. Jak najłatwiej pozyskać pełnię władzy? Poczynania „Prawa i Sprawiedliwości” pokazują, że najłatwiej jest „po trupach”. „PiS” jak jeden mąż poparł Tomasza Borysiuka w głosowaniu nad powołaniem nowych członków KRRiT. Uzyskanie poparcia Samoobrony okazało się nadrzędne w stosunku do niechęci środowisk prawicowych wobec tego kandydata. Borysiuk przez wiele lat był współwydawcą „Gościa Jedynki” – za czasów prezesury Roberta Kwiatkowskiego. Przed zwycięzkim głosowaniem jako jedyny nie uzyskał nawet rekomendacji poselskiej komisji kultury.

III RP to najdłuższy w historii Polski okres niezależności mediów – przynajmniej tych komercyjnych. Niezależności, bo chociaż każde medium reprezentuje jakąś orientację – prawicową, lewicową lub centrową – mamy pełen pluralizm i szeroki dostęp do różnych ośrodków opiniotwórczych. Na czym więc polega kryzys? Kiedyś Jan Paweł II mówił „Nie ma wolności bez Solidarności”. Tej „Solidarności” brakuje nie tylko politykom, ale też dziennikarzom. Wojna między stronnictwami politycznymi przekształca się w wojnę między mediami. W „świeżej” jak na realia europejskie polskiej demokracji mnożyć można kariery dziennikarzy, którzy przechodzili do polityki. Nie można mówić o wspólnym poczuciu odpowiedzialności za Polskę i wspólnej pracy w myśl interesu społecznego. Nie można mówić tylko o reprezentowaniu przez konkretne tytuły pewnej linii ideologicznej – tak jak to występuje w krajach zachodnich. Znów zwycięża egocentryzm i przerost indywidualizmu Polaków. Cechy te doprowadziły „Rzeczpospolitą Obojga Narodów” do upadku. Ostatnie wydarzenia w Sejmie wprawiają w zakłopotanie zagranicznych korespondentów, którzy z trudem je relacjonują. Sztandar „Solidarności” był tym, który jednoczył miliony Polaków z różnych grup społecznych. Solidarność to słowo, którego brakowało Polakom w codziennym życiu przez wiele setek lat. Solidarność była też w naszej historii czymś, co nas wyróżniało spośród innych nacji. Dzięki Solidarności wprowadzono Konstytucję 3 maja. Dzisiaj sztandary „S” przyblakły. Spuścizna po niej trafiła w ręce specjalistów od marketingu politycznego.

Zapraszamy Ciebie na konferencję

HEALTH & BEAUTY DIGITAL & MARKETING TRENDS 2025

Marketingsummit.eu

16 KWIETNIA 2025 | Hotel RENAISSANCE - WARSZAWA


II Edycja konferencji dla liderów branży beauty & health!

🔹 AI i nowe technologie – jak zmieniają reguły gry w marketingu beauty?
🔹 e-Commerce 3.0 – personalizacja, która naprawdę sprzedaje!
🔹 Nowe pokolenia, nowe wyzwania – jak mówić do Gen Z i Alpha, żeby słuchali?
🔹 TikTok i influencer marketing – od viralowych hitów do realnych konwersji!
🔹 ESG czy greenwashing? Jak tworzyć autentyczne strategie zrównoważonego rozwoju?
🔹 Jak stworzyć społeczność wokół marki i budować lojalność klientów w digitalu?
🔹 Retail przyszłości – co musi się zmienić, aby sprzedaż stacjonarna przetrwała?


📅 Program i prelegenci - Marketingsummit.eu
🎟️ Bilety - Marketingsummit.eu
🎤 Zostań prelegentem - Marketingsummit.eu

Reklama

Gdy lecimy balonem, często znajdujemy się na dużej wysokości, gdzie słychać każdy szept, ziarnka piasku przesuwające się przez wiatr. Wtedy wydaje się, że odległość jaka nas dzieli od ziemi, z której jak każdy człowiek pochodzimy – nie ma znaczenia. Czujemy się jakbyśmy nie byli ani tacy jak tamci na ziemi, ani jak wolne ptaki na niebie. Jesteśmy po prostu sobą, przeświadczeni o swojej wolności – nie z tego i nie z tamtego świata. Właśnie ten dystans pozwolił na wyodrębnienie się mediów, które z daleka informowały o tym co dzieje się w PRL. W okresie, kiedy media były okryte były cieniem PZPR – solidarność wśród dziennikarzy stanowiła codzienność. Poza legendarnymi rozgłośniami zza oceanu, takimi jak Radio Wolna Europa i Głos Ameryki – występowała także w formie konspiracji wśród dziennikarzy pracujących w granicach Polski. Na porządku dziennym były sytuacje, w których wydawcy ryzykowali przed cenzorem pokazanie migawek twarzy czołowych opozycjonistów. Materiały emitowane na antenie telewizji były przed emisją zatwierdzane przez cenzora. Często z premedytacją odwracano jego uwagę.

Dzisiaj, gdy Polska jest wolna – różne ośrodki opinii i partie polityczne spierają sie o to, kto ma prawo do solidarności. Ma je każdy i nie ma go nikt. Solidarność jest czymś powszechnym – należącym do każdego Polaka. Prezydent Lech Kaczyński wykorzystuje „archetyp Piłsudskiego”. Pozwalają mu na to pragnienia Polaków, którzy tęsknią za rządami twardej ręki. Zdaje się, że głównym wrogiem Kaczyńskiego nie są posłowie – jak u Piłsudskiego – tylko dziennikarze. PiS wielokrotnie udowodnił, że pozyskanie mediów jest dla tej partii sprawą wyjątkowo istotną. W ten oto sposób „sejmokracja” przemieniła się w „mediokrację”. Pół Polski „łapie się na to”. Stąd też spadek zaufania do czołowych dziennikarzy przejawiający się lawiną krytykujących ich postów w internetowych dyskusjach. Jedności brak jest w mediach i w polityce. Podział na Polskę A (ludzi, którym się udało w III RP) i Polskę B (tych, którym się nie udało) – staje się faktem. Kiedyś jeden z czołowych prezenterów chciał, aby sztandarowy program informacyjny jego stacji był adresowany do ludzi dobrze wykształconych. Dzisiaj mamy podział na media A i media B.

W najgorszym położeniu jest TVP – leży ona między przysłowiowym młotem a kowadłem. Od lat przechodziła z rąk do rąk, które próbowały wpoić jej swoje systemy wartości i nakłonić do prowadzenia poprawnej politycznie linii informacyjnej. Winy za to nie ponosi jedynie PiS, ale wszystkie rządy III RP. Telewizja pod żadnym zarządem nie była solidarna i nie zanosi się, aby była w najbliższym czasie – w prawidłowym rozumieniu solidarności. Solidarna i powszechna telewizja nie powinna być ani liberalna ani konserwatywna. Powinno być w niej miejsce zarówno dla Bronisława Wildsteina, Jana Pospieszalskiego, jak i dla Piotra Gembarowskiego i Kamila Durczoka. Telewizja publiczna nie ma prawa reprezentować konkretnej linii ideologicznej, bo jak sama nazwa wskazuje – jest publiczna. Niepokojący jest zatem pomysł dzielenia anten – na rządową i opozycyjną. Jakie ugrupowania są właściwie opozycją w świetle ostatnich wydarzeń?

Cisza i ogłuszający wrzask – tak wyglądały polskie media na przestrzeni XX i XXI wieku. Gdy wrzask stawał się nie do zniesienia – trzeba było narzucić ciszę. Tak postąpił Piłsudski, ciszę narzucono w PRL. Cisza powracała jak boomerang po obaleniu komunizmu. Narzucały ją kolejne ekipy rządzące – i narzucają po dziś dzień. W większości przypadków trudno powiedzieć, kto jest winny. Winna okazała się chyba po raz kolejny polska mentalność.

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami!

Naciskając przycisk Subskrybuj, potwierdzasz, że przeczytałeś i zgadzasz się z naszymi zasadami Prywatność Prywatności oraz. Regulamin. Możesz się też z kontaktować z nami.
Add a comment Add a comment

Dodaj komentarz

Previous Post

Steffen Möller straci pracę?

Next Post
„Fakty”wiarygodniejsze od „Wydarzeń” m 9651

„Fakty”wiarygodniejsze od „Wydarzeń”





Reklama