Polski sukces udało się powtórzyć w Czechach, gdzie Audioteka.cz. jest największym tego typu serwisem. Spółki-córki warszawskiej firmy właśnie uruchomiono również w Hiszpanii i we Francji. W najbliższej przyszłości mają być otwierane serwisy m.in. na Węgrzech, Szwecji, Finlandii czy Litwie. Firma chce rozwijać działalność także poza Europą.
O planach rozmawiamy z Marcinem Beme, dyrektorem zarządzającym
Postawiliście sobie ambitne zadanie. W kraju, w którym nikt nie czyta oferujecie audiobooki. A co z piractwem? Jesteście przed tym zabezpieczeni?
Piractwo: konkurencja, nie wróg
Technicznie - tak. Filozoficznie - mamy to trochę w nosie. Myślę, że jest tak dużo ludzi, którzy chcą płacić i słuchać, że koncentrujemy się na tym. I to jest korzyścią dla nas i dla wydawnictw.
Są osoby, które korzystają z plików darmowych, ale nie walczymy z tym. Jeżeli mam dolara w ręku, to ja wolę go wydać na osobę, która chce spróbować zacząć płacić niż na walkę z piractwem. Filozoficznie traktujemy piratów jako naszą konkurencję, więc chcemy dać coś więcej, coś lepiej, coś szybciej. Taniej nie damy rady, ale piracki serwis nie będzie miał wydanej aplikacji mobilnej itp. Walczymy biznesowymi zasadami i chcemy być lepsi.
Zabezpieczenia i watermark transakcyjny
Technicznie jesteśmy zabezpieczeni, bo tego wymagają nasze kontrakty z wydawnictwami. Mamy tzw. "watermark transakcyjny". Jak znajdziemy jakiś plik na pirackim serwerze, to wiemy kto go wypuścił z imienia i nazwiska. To jest narzędzie aby powiedzieć użytkownikom: "to jest twój plik, więc dbaj o niego. nie rozdawaj go na lewo i prawo, bo być moze ktoś inny wrzuci go za Ciebie do internetu". Przeważnie to działa, jako taki straszak, szczególnie w naszej grupie docelowej. Bo my mamy bardzo fajną grupę docelową. Wykształceni ludzie, aspirujący i z klasą, którzy nie mają ani czasu aby piracić, a wydanie dla nich pieniędzy na audiobooka to nie jest majątek w porównaniu do wartości jaką taki audiobook daje.
Myślicie bardzo szeroko jeśli chodzi o plany: Hiszpania, Portugalia, Ameryka Łacińska, Węgry, Szwecja, Finlandia. Czy idziecie krok dalej w planach?
Tak. To co ogłosiliśmy - już się zaczęło. Dwa miesiące wte czy wewte - my i tak to zrobimy. Plany są dużo szersze, o których nie ma co mówić, bo to są plany, a nie jeszcze egzekucja.
Ale coś na celowniku jest?
Indie bardziej chłonne niż Francja
Nie wiem czy to akurat jest na naszym celowniku, ale Indie na przykład... porównując z Francją - w Indiach osoba jest 10 razy bardziej chętna do sięgnięcia po nową formę książki elektronicznej niż we Francji.
Analizujemy różne scenariusze, ale krok po kroku. Same Czechy trwały rok, żeby dograć struktury i zobaczyć jak to wszystko ma działać. Teraz rzeczywiście jest szybciej bo Francja to 6 miesięcy przygotowań a Hipszpania 4 miesiące.
Ponadto mamy klucz doboru tych krajów, to nie jest przypadek, i konsekwentnie będziemy realizować plan.
![Audioteka myśli globanie, a piractwo nie jest problemem [wywiad]](/img/news/chatgpt-google.jpg)