Mimo, że ostatnia część filmu o przygodach Jacka Sparrowa jest oceniana jako słabsza od poprzednich, analitycy szacowali, że w ciągu pierwszych dni od premiery film zarobi w USA około 100 mln dolarów. Ostatecznie w Stanach Zjednoczonych twórcy zadowolili się wpływami na poziomie 90,1 mln dolarów.
Wyniki finansowe produkcji poprawili jednak fani Johnny’ego Deppa z innych krajów, którzy za bilety na film „Piraci z Karaibów: Na nieznanych wodach” wydali łącznie 256,3 mln dolarów. W sumie w ciągu pierwszych dni film zarobił na całym świecie aż 346 mln dolarów.
Tym samym produkcja ustanowiła nowy rekord w dziedzinie międzynarodowej sprzedaży biletów. Poprzednie osiągnięcia należały do „Harrego Pottera i Księcia Półkrwi”, który zarobił 236 mln dolarów, „Spider-Mana 3” (230,5 mln) oraz poprzedniej części nowego lidera – „Piratów z Karaibów: Na krańcu świata” (216 mln dolarów).