Spółka poinformowała pracowników w czwartek, że wdraża unowocześniony system produkcyjny, aby stawić czoła rosnącej liczbie widzów i aby móc obsłużyć nowe stacje zrzeszone w sieci CNN, a w ostatnich latach przybyło ich ponad 100.
Pracownicy jednej z największych telewizji informacyjnch na świecie boją się, iż w związku z nowym systemem produkcyjnym, który centralizuje wszelkie działania związane z ostateczną produkcją w siedzibie głównej CNN w Atlancie, stacja zredukuje wiele etatów.
– Wszyscy są bardzo nerwowi, bo boją się, że jest to działanie mające na celu nie tyle ułatwienie i zmodernizowanie procesu produkcji kanału CNN, ale wielki program cięcia i ograniczenia kosztów – powiedział jeden z pracowników stacji, proszący o nie wymienianie go z imienia i nazwiska.
Tymczasem samo CNN zdementowało informacje o tym, jakoby planowało jakieś większe redukcje etatów. Jak poinformowali przedstawiciele stacji, będzie kilka pojedyńczych zwolnień w oddziale azjatyckim w Hong Kongu. Wprowadzony przez stację nowy system wymaga mniejszych nakładów osobowych.
W zeszłym roku CNN zdecydowało się na integracje swojego systemu informacyjnego i produkcyjnego w obrębie oddziałów w Londynie i Hong Kongu, oraz centrali w Atlancie. Dzięki nowym systemom, audycje nadawane na żywo z Londynu, czy Hong Kongu – także te przeznaczone wyłącznie na rynki europejskie i azjatyckie – są realizowane od strony produkcyjnej i montażowej bezpośrednio z Atlanty. Pozwoliło to na redukcję kosztów ekipy technicznej w Londynie i Hong Kongu.
Szef zarządzający CNN International Chris Cramer powiedział również, że jego stacja wprowadza do użytku nowy komputerowy cyfrowy zestaw do montażu i transmisji reporterskich przez satelitę. Nowy system ogranicza liczbę osób zaangażowanych w przygotowanie szybkiej transmisji na żywo.