Niedzielna gazeta umieściła na swojej stronie internetowej nagranie z jednego z londyńskich mieszkań, w którym prezes FIA spotykał się z pięcioma prostytutkami.
Tabloid otrzymał potężny cios w plecy, gdy jedna z uczestniczących w tych spotkaniach kobiet, która sprzedała nagranie gazecie, odmówiła składania zeznań. Bulwarówka zapłaci Mosley’owi 60 tys. funtów plus koszty procesu.
– News of the World silnie wierzy w to, że czytelnicy zasługują na to, by być informowanym o sprawach dotyczących osób zaufania publicznego – komentuje wyrok sądu Colin Myler reprezentujący gazetę. – Bogaci i sławni, potężni i wpływowi nie powinni dyktować swoich warunków mediom tylko dlatego, że mają pieniądze. Niestety dziś prasa jest coraz mniej niezależna, szczególnie po dzisiejszym wyroku opierającym się na prawie o ochronie prywatności, które coraz częściej krępuje ręce mediom w całej Europie.