a reszta była nieznana. Dziś zainstalowałby sobie interaktywną mapę w laptopie.
GPS cały czas wskazywałby jego lokalizację i drogę do najbliższego portu. Satelita wypatrzyłby mielizny. Kolumb dopłynąwszy do Wysp Kanaryjskich, (gdzie musiał dokonać kilku napraw i uzupełnić zapasy przed podróżą) mógłby zrobić parę zdjęć wyspy z aparatu cyfrowego i „otagować” nimi lokalizację na interaktywnej mapie. To samo zrobiłby po dopłynięciu po 5 tygodniach do wybrzeży wysp Bahama, notując, że mieszkają tu jacyś dziwni ludzie i znów robiąc im kilka zdjęć…
Świat z mapy
Kilka dni temu w taksówce zauważyłem, że kierowca korzysta z nawigacji GPS zainstalowanej na PDA. System sam wyznacza najkrótszą trasę. Podobną rzecz można dokupić do prawie każdego zwykłego telefonu komórkowego. Bardzo przydatne, a dodatkowo korporacja zyskuje na zaufaniu klientów. Tym bardziej, kiedy ci nie znają miasta.
Gdy Google uruchomił serwis GoogleMaps, od razu odpaliłem przeglądarkę i znalazłem swój dom. Poszukałem ulubionej knajpy i osiedla w Krakowie, na którym kiedyś spędziłem wakacje. Wraz z pojawieniem się GoogleMaps zrodziła się też nowa klasa internautów – są ludzie przeczesujący mapę centymetr po centymetrze w poszukiwaniu różnych osobliwości. Znaleźli już unoszący się w powietrzu samochód, myśliwiec Stealth w jednej z baz w USA i dziwną konstrukcję militarną w Chinach. Na mapach jest dziś prawie wszystko, a dostęp do tych danych nieograniczony.
Informacja
Jakie pole do popisu dla marketingu! Jednak Map Marketing dopiero się rozwija. Wraz z dostępnością technologii, upowszechnieniem PDA, dalszym rozwojem telekomunikacji i oczywiście rozwojem map interaktywnych, będzie coraz bardziej popularny. Wtedy udając się w służbową trasę, w porze lunchu będę powiadamiany o najbliższym zajeździe z moimi ulubionymi pierogami. System prześle mi aktualne menu z potrawą szefa. W obcym mieście, po wpisaniu w wyszukiwarkę „spożywczy” otrzymam kilka pozycji, z godzinami otwarcia i najbliższą drogą z hotelu. Jeśli do systemu podłączą się instytucje publiczne (chociaż to może potrwać…), wtedy dostanę też informację w czasie rzeczywistym z Krajowej Dyrekcji Dróg i Autostrad o utrudnieniach i remontach na trasie, od Policji o wypadkach, a od Instytutu Meteorologii o warunkach drogowych i stanie nawierzchni na określonych odcinkach.
Inicjatywy Map Marketingu już się pojawiły. Na stronach serialu Sopranos umieszczono mapę New Jersey z GoogleMaps, na której zaznaczono najważniejsze lokalizacje związane z serialem, miejsca zamieszkania bohaterów i umożliwiono obejrzenie fragmentów odcinków, scen związanych z daną lokacją. To pierwszy i niestety jedyny jak dotychczas ciekawy projekt tego typu.
Mapa w PR
Póki co to tylko reklama. Jednak jako specjalista od komunikacji, wyobrażam sobie, że niedługo o konferencji prasowej będę mógł powiadomić dziennikarzy wysyłając im lokalizację na PDA. O usługach moich klientów poinformuję konsumentów w zależności, gdzie się w danej chwili znajdują.
Najważniejsze to ułatwić dostęp do map zwykłym użytkownikom. Gdy wyjeżdżam w dłuższą trasę, korzystam z interaktywnej mapy zainstalowanej w laptopie. Podobnie pracują przedstawiciele handlowi, spedytorzy, kierowcy, dostawcy. Rynek się powiększa. Przy tworzeniu inicjatyw z udziałem map marketingu nie możemy zapominać o użyteczności. Inwazyjna reklama zadziała odstraszająco, podobnie jak to ma miejsce w przypadku Internetu. Wiele osób zraża się do serwisów z irytującymi, wyskakującymi okienkami, których ręczne zamknięcie wymaga precyzji Wilhelma Tella. Po pierwsze użyteczność, po drugie informacja, po trzecie szybkość.
Radek Popiel
Account manager, Goodwill PR Services