Dark Mode Light Mode

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami!

Naciskając przycisk Subskrybuj, potwierdzasz, że przeczytałeś i zgadzasz się z naszymi zasadami Prywatność Prywatności oraz. Regulamin. Możesz się też z kontaktować z nami.
Obserwuj nas
Obserwuj nas
META planuje zwolnić nawet 16 000 pracowników, by sfinansować inwestycje w AI warte setki miliardów. Co to oznacza dla branży tech i rynku pracy? META planuje zwolnić nawet 16 000 pracowników, by sfinansować inwestycje w AI warte setki miliardów. Co to oznacza dla branży tech i rynku pracy?

META wydaje 600 miliardów. Jej pracownicy płacą za to cenę

Według doniesień agencji Reuters z marca 2026 roku, Meta Platforms rozważa największą falę zwolnień od czasów słynnego „roku efektywności” z lat 2022–2023. Plany zakładają redukcję nawet 20% całej załogi, co oznacza od 15 do 16 tysięcy etatów z niemal 79-tysięcznej kadry firmy. Decyzja jest bezpośrednią konsekwencją miliardowych inwestycji w infrastrukturę sztucznej inteligencji i wpisuje się w szeroki trend wstrząsający całą branżą technologiczną.

Skala bez precedensu – co wiemy o planowanych cięciach

Informacje o planowanych zwolnieniach w Meta pojawiły się 13 marca 2026 roku, kiedy Reuters powołał się na trzy niezależne źródła zbliżone do spółki. Według nich, kadra zarządzająca firmy przekazała już menedżerom polecenie opracowania planów redukcji. Skala cięć nie została jeszcze sfinalizowana, a sam termin ich wdrożenia pozostaje nieznany. Rzecznik prasowy Meta, Andy Stone, skomentował doniesienia jako „spekulatywne relacje dotyczące teoretycznych podejść”, nie potwierdzając ani nie zaprzeczając informacjom wprost.



Reklama

Gdyby planowany próg 20% stał się rzeczywistością, byłoby to największe jednorazowe cięcie etatów w historii firmy. Meta zatrudniała na koniec 2025 roku dokładnie 78 865 pracowników, co oznacza, że na bruku mogłoby znaleźć się nawet 16 tysięcy osób. Dla porównania – dramatyczne zwolnienia z okresu 2022–2023, które do dziś pozostają symbolem przesilenia w branży tech, objęły łącznie 21 tysięcy pracowników, ale były rozłożone na dwie rundy i stanowiły ok. 13% ówczesnej kadry.

„Projekty, które kiedyś wymagały dużych zespołów, mogą teraz być realizowane przez jedną bardzo utalentowaną osobę.”Mark Zuckerberg, CEO Meta Platforms, styczeń 2026 r.

Ta wypowiedź Zuckerberga jest dziś czytana w branży jak zapowiedź nadchodzących zmian. Szef Meta od ponad roku konsekwentnie wskazuje na wzrost produktywności jako główny argument za masową automatyzacją wewnętrznych procesów firmy. Towarzyszą temu spektakularne inwestycje: przejęcie chińskiego startupu Manus za blisko 2 miliardy dolarów oraz zakup platformy Moltbook – sieci społecznościowej zbudowanej specjalnie z myślą o agentach AI. Do tego dochodzi plan wydatków rzędu od 115 do 135 miliardów dolarów wyłącznie w 2025 roku na budowę centrów danych, własnych chipów i infrastruktury zdolnej do obsługi coraz potężniejszych modeli językowych.

Historia cięć Mety – od „roku efektywności” do ery AI

Aby zrozumieć wagę obecnych planów, warto cofnąć się do listopada 2022 roku. Wówczas Mark Zuckerberg ogłosił zwolnienie 11 tysięcy pracowników – ok. 13% ówczesnej załogi – tłumacząc decyzję błędnymi prognozami dotyczącymi utrzymania pandemicznego tempa wzrostu. Kilka miesięcy później, wiosną 2023 roku, ogłoszono kolejną falę cięć obejmującą 10 tysięcy etatów. Razem obie rundy pochłonęły ponad 21 tysięcy miejsc pracy i kosztowały firmę setki milionów dolarów w postaci odpraw i kosztów restrukturyzacji.

Paradoksalnie, tamte posunięcia były przez analityków oceniane pozytywnie. Meta wróciła na ścieżkę dynamicznego wzrostu przychodów, a liczba pracowników systematycznie rosła. Na koniec 2025 roku zatrudnienie było o 6% wyższe niż rok wcześniej – co czyni potencjalne cięcia jeszcze bardziej wymownym sygnałem zmiany strategii. Tym razem motorem zwolnień nie jest korekta po pandemicznej nadrekrutacji, lecz świadomy wybór: zastąpienie ludzkiej pracy narzędziami sztucznej inteligencji.

Miliardowe wydatki mają jednak swoją cenę. W 2025 roku ujawniono poważne problemy z modelem Llama 4, który spotkał się z krytyką za słabe wyniki na benchmarkach i tendencję do generowania wyników zoptymalizowanych pod testy, a nie odzwierciedlających rzeczywistą użyteczność. W efekcie zrezygnowano z planowanego wariantu Behemoth. Nowy model o kryptonimie Avocado, rozwijany przez specjalny zespół ds. superinteligencji, również zalicza kolejne opóźnienia i nie wcześniej niż w maju 2026 roku może ujrzeć światło dzienne.

Wyścig gigantów: Google, Amazon, Microsoft – kto tnie, ile i dlaczego

Plany Meta nie istnieją w próżni. Branża technologiczna przeżywa falę zwolnień uzasadnianych przyspieszeniem inwestycji w AI, a Meta jest jedynie najbardziej spektakularnym, jak dotąd, przykładem tego trendu. Poniżej zestawienie kluczowych rund cięć u największych graczy w latach 2022–2026:

  • Meta 2022–2023 („rok efektywności”): 21 tys. etatów, ok. 13% załogi, powód: korekta po nadrekrutacji + optymalizacja kosztów
  • Meta 2026 (plan): do 16 tys. etatów, ok. 20% załogi, powód: inwestycje AI o wartości do 600 mld dol. do 2028 r.
  • Google 2023: 12 tys. etatów, ok. 6–7% załogi, głównie w dziale Cloud; restrukturyzacja pod Gemini i DeepMind
  • Google 2024–2025: kilkaset do kilku tys. etatów, poniżej 5%; selektywne cięcia w hardware i zespołach AI, równoległa rekrutacja ekspertów
  • Amazon styczeń 2026: 16 tys. etatów, ok. 10% załogi; automatyzacja i inwestycje w chmurę przekraczające 100 mld dol.
  • Amazon 2022–2023: 27 tys. etatów; korekta po pandemicznej ekspansji
  • Microsoft 2023: 10 tys. etatów, ok. 5% załogi; restrukturyzacja pod partnerstwo z OpenAI
  • Microsoft lipiec–sierpień 2025: ok. 9–15 tys. etatów, 4–6% załogi; cięcia w sprzedaży, marketingu i gamingu; budżet AI na poziomie 80 mld dol.
  • Block luty 2026: ok. 4 tys. etatów, aż 50% załogi; CEO Jack Dorsey wprost wskazał AI jako substytut pracowników

„Wiele firm używa sztucznej inteligencji jedynie jako pretekstu do uzasadnienia cięć kadrowych, które w rzeczywistości wynikają przede wszystkim z nadmiernego zatrudnienia w latach pandemii.”Sam Altman, CEO OpenAI, komentując zjawisko określane jako AI-washing.

Dane zestawione powyżej pokazują wyraźnie: Meta wyróżnia się największą planowaną skalą procentową spośród wszystkich gigantów, Amazon – liczbą bezwzględną (uwzględniając obie rundy), a Block – radykalizmem podejścia. Google i Microsoft prowadzą politykę ostrożniejszych, rozłożonych w czasie redukcji, rekrutując jednocześnie specjalistów AI. Wspólnym mianownikiem jest jednak jeden kluczowy argument: narzędzia AI pozwalają realizować te same zadania mniejszymi zespołami.

Inwestycje kontra zwolnienia – dylemat ekonomiczny Mety

W przypadku Meta skala finansowego zakładu na AI jest wyjątkowa nawet na tle branżowych standardów. Firma planuje wydać 600 miliardów dolarów na centra danych do 2028 roku – kwotę przekraczającą PKB wielu państw europejskich. Tylko w 2025 roku budżet na infrastrukturę AI wyniósł od 115 do 135 miliardów dolarów. Do tego dochodzą wielomilionowe pakiety wynagrodzeń dla czołowych badaczy AI – według Reuters niektóre z nich opiewają na setki milionów dolarów przez cztery lata – oraz miliardowe przejęcia startupów.

Jest tu jednak fundamentalna różnica w stosunku do konkurencji, którą wytykają analitycy: Google, Amazon i Microsoft prowadzą własne platformy chmurowe, które bezpośrednio monetyzują budowaną przez nie moc obliczeniową. Meta nie posiada takiego źródła przychodów z infrastruktury AI – firma sprzedaje reklamy, a swoje modele udostępniała dotąd w modelu open source. Zmiana kursu w kierunku komercyjnych, zamkniętych produktów AI jest dopiero w toku i oznacza kosztowną transformację całego modelu biznesowego.

Raport Goldman Sachs z końca 2025 roku szacował, że do 2030 roku automatyzacja oparta na AI może zastąpić lub znacząco przekształcić od 25 do 30% stanowisk w sektorze technologicznym. Firma analityczna Gartner przewiduje z kolei, że do 2027 roku ponad 30% nowych projektów oprogramowania w dużych korporacjach będzie w pełni generowanych przez narzędzia AI bez udziału programistów. To kontekst, w którym decyzje Zuckerberga – jakkolwiek kontrowersyjne społecznie – mają swoją wewnętrzną logikę biznesową.

Ludzki koszt cyfrowej transformacji

Za statystykami kryją się konkretne losy zawodowe. Meta dała się poznać jako pracodawca oferujący jedne z najwyższych wynagrodzeń w branży – średnie całkowite wynagrodzenie inżyniera oprogramowania w firmie szacowane jest na ponad 300 tysięcy dolarów rocznie. Potencjalna fala zwolnień trafiłaby więc w warstwę pracowników, którzy zbudowali kariery w ekosystemie Big Tech i nie zawsze mają równoległą ścieżkę wyjścia. Tymczasem rynek pracy w branży technologicznej w 2025 i 2026 roku jest znacznie chłodniejszy niż w szczycie pandemicznego boomu rekrutacyjnego.

Już wcześniej Meta zredukowała ok. 1 500 stanowisk w dziale Reality Labs, przenosząc zasoby w kierunku AI. Odszedł też Yann LeCun, wieloletni główny naukowiec ds. AI, a z jednostki badawczej FAIR zwolniono setki pracowników. Strukturalna transformacja firmy trwa od wielu miesięcy – najnowsze doniesienia to jedynie jej najbardziej dramatyczna odsłona.

„To nie jest tylko optymalizacja kosztów – to świadome przepisanie kontraktu między korporacjami technologicznymi a ich pracownikami. Era stabilnego zatrudnienia w Big Tech dobiega końca.”Josh Bersin, analityk rynku pracy i założyciel The Josh Bersin Company, marzec 2026 r.

Krytycy zjawiska ostrzegają przed tym, co w branży zaczęto nazywać AI-washingiem: tendencją do przykrywania sztandarem sztucznej inteligencji zwolnień, które w istocie wynikają z korekty po pandemicznym przeinwestowaniu w kadry. W przypadku Meta prawdopodobnie mamy do czynienia z obiema przyczynami jednocześnie – firma rzeczywiście ponosi ogromne koszty infrastruktury AI, ale jednocześnie przez ostatnie lata konsekwentnie zwiększała zatrudnienie, budując zdolności, które częściowo teraz zastąpi automatyzacja.

Co dalej? Scenariusze i implikacje dla rynku

Na razie wszystko pozostaje w sferze planowania. Meta nie wyznaczyła ani daty ogłoszenia zwolnień, ani finalnej skali redukcji. Decydujące będą najbliższe tygodnie i miesiące – w szczególności wyniki finansowe za pierwszy kwartał 2026 roku oraz postępy w rozwoju modelu Avocado, który ma być odpowiedzią firmy na rosnącą konkurencję ze strony OpenAI, Google DeepMind i chińskich laboratoriów AI.

Obserwatorzy rynku zwracają uwagę, że akcjonariusze Meta reagowali dotąd przychylnie na każdą rundę cięć – po ogłoszeniu zwolnień w 2023 roku kurs spółki gwałtownie wzrósł. Logika giełdowa może więc skłaniać zarząd do kontynuowania podobnych działań. Pytanie, które zadają sobie analitycy, brzmi jednak inaczej: czy zwolnienie tysięcy doświadczonych inżynierów i badaczy rzeczywiście przyspieszy transformację AI firmy, czy też ją osłabi w newralgicznym momencie wyścigu technologicznego?

Według prognoz firmy IDC z początku 2026 roku, globalne wydatki na AI i infrastrukturę z nią związaną przekroczą 500 miliardów dolarów w 2026 roku, rosnąc w tempie ok. 28% rok do roku. W tym wyścigu Meta, Amazon, Google i Microsoft zajmują miejsca na podium – i wszystkie cztery muszą odpowiedzieć na to samo pytanie: ile ludzkiej pracy może, i powinna, zastąpić maszyna.


Meta Platforms, Inc.

Założona w 2004 roku przez Marka Zuckerberga w akademiku Uniwersytetu Harvarda jako TheFacebook, dziś Meta Platforms jest jedną z pięciu największych firm technologicznych świata pod względem kapitalizacji rynkowej. Spółka notowana na giełdzie NASDAQ pod tickerem META kontroluje ekosystem obejmujący Facebook, Instagram, WhatsApp, Messenger oraz dział rozszerzonej i wirtualnej rzeczywistości Reality Labs. Na koniec 2025 roku firma zatrudniała blisko 79 tysięcy pracowników na całym świecie i odnotowała roczne przychody przekraczające 160 miliardów dolarów, z czego ponad 98% pochodzi z reklam cyfrowych. Ciekawostka: przez kilka miesięcy w 2021 roku firma nosiła oficjalnie nazwę Meta, zmieniając ją z Facebook, Inc., by podkreślić strategiczny zwrot ku metaverse – wizji, którą częściowo porzuciła na rzecz obecnego wyścigu w dziedzinie sztucznej inteligencji.

 

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami!

Naciskając przycisk Subskrybuj, potwierdzasz, że przeczytałeś i zgadzasz się z naszymi zasadami Prywatność Prywatności oraz. Regulamin. Możesz się też z kontaktować z nami.
Add a comment Add a comment

Dodaj komentarz

Previous Post
WP SPORTOWEFAKTY ściąga gwiazdę dziennikarstwa. Wilkowicz – twórca redakcji Viaplay i nagradzany reporter – pokieruje serwisem od kwietnia 2026.

WP SPORTOWEFAKTY - Ściągnęli najlepszego. Wilkowicz nowym redaktorem naczelnym serwisu





Reklama