Koniec wakacji spowodował poprawienie nastroju inwestorów. Najważniejsze podstawowe indeksy: WIG 20 i WIG, zanotowały 6 proc. wzrostu. Wyniki byłyby pewnie lepsze gdyby nie chwilowy zastój w drugiej części sezonu wypoczynkowego. Sierpień przyniósł osłabienie w postaci złych danych dotyczących gospodarki USA. Pojawiły się podejrzenia powrotu kryzysu.
Długoterminowe wykresy wskazują, że na warszawskim parkiecie obecnie występuje trend boczny.
Trend boczny (konsolidacja) – wystepuje gdy kurs nie wykazuje ani tendencji wzrostowej, ani spadkowej i waha się w mniej więcej stałym zakresie cen. Z konsolidacją mamy do czynienia wtedy, gdy popyt jest równoważony przez podaż. Trend boczny zaczyna się zazwyczaj po wyczerpaniu się sił będących impulsem trendu wzrostowego lub spadkowego.
Nic nie wsakzuje aby na GPW miał dokonać się przełom. Niestety eksperci straszą faktem, że we wrześniu inwestorom z reguły nie wiedzie się najlepiej.
Jednym z niewielu optymistów przed wakacjami był dyrektor działu analiz CDM Pekao. Teraz pytany o sytuację wypowiada się w bardziej umiarkowanym tonie:
– Początek nowego miesiąca może być dobry dla inwestorów. Szczytem marzeń byłoby pokonanie kwietniowej górki. Katalizatorem wzrostów może okazać się końcówka sezonu wyników. Trzeba też pamiętać, że w USA nastroje wśród inwestorów indywidualnych są najgorsze od lipca. Inwestorzy siedzą na gotówce i czekają na impuls – prognozuje Roland Paszkiewicz.