Wyjątek zrobił niedawno Eric Schmidt, który oświadczył, że działalność YouTube jest raczej mało opłacalna. Mimo, że serwis udostępnia filmy w internecie już od ponad 5 lat, Google nie odnotowało z tego tytułu oczekiwanych zysków.
Tym bardziej zaskakujące były więc finansowe decyzje Google, który ciągle odwleka wprowadzenie usługi pay – per – view (zapłać, żeby obejrzeć).
Dodatkowo użytkownikom umożliwiono omijanie reklam i wydłużanie czasu zamieszczanych przez nich filmów.
Użytkownicy serwisu z niecierpliwością
czekają, kiedy Google odważy się ogłosić oficjalnie, że YouTube przynosi straty.