W czwartek, 7 maja 2026 roku, w siedzibie Telewizji Polskiej przy Woronicza padły podpisy, które mogą na trwałe zmienić krajobraz polskiego fact-checkingu. TVP, Polska Agencja Prasowa i Polskie Radio zawiązały sojusz pod szyldem „Sprawdzam to” — wspólną inicjatywę, której sercem będzie portal sprawdzamto.pl. To pierwsza w historii polskich mediów publicznych koalicja trzech największych nadawców działających pod jedną marką weryfikacyjną. Stawką jest nie tylko rzetelna informacja, lecz fundamenty odporności informacyjnej całego państwa.
Podpisano historyczne porozumienie
Ceremonia podpisania listu intencyjnego zgromadziła w siedzibie TVP najważniejsze osoby w kierownictwie trzech instytucji. Tomasz Sygut, dyrektor generalny Telewizji Polskiej, Marek Błoński, dyrektor generalny Polskiej Agencji Prasowej, oraz Paweł Majcher, redaktor naczelny Polskiego Radia, złożyli podpisy pod dokumentem powołującym do życia inicjatywę „Sprawdzam to”. Wydarzeniu patronowało Ministerstwo Cyfryzacji, którego obecność podkreśliła państwowy, a nie jedynie medialny wymiar całego projektu.
Jak podkreślił Tomasz Sygut, inicjatywa ta jest bezprecedensowa. To pierwszy w historii mediów publicznych projekt, w którym trzej najwięksi nadawcy publiczni w Polsce budują wspólną markę i działają pod jednym szyldem — zamiast, jak dotąd, prowadzić oddzielne działania fact-checkingowe na własnych platformach. Pomysł zrodził się w głowie dyrektora TVP, który z propozycją współpracy zwrócił się najpierw do Pawła Majchera, a następnie do Marka Błońskiego.
„Weryfikacja informacji oraz oddzielanie prawdy od kłamstwa jest dziś najważniejszym obok informowania zadaniem mediów. Jako nadawca publiczny świadomie wzmacniamy nasze kompetencje fact-checkingowe, ponieważ w czasach medialnych fejków i wszechobecnej propagandy informowanie urosło do rangi misji społecznej” – Tomasz Sygut, dyrektor generalny Telewizji Polskiej.
Skala problemu, którego nie można ignorować
Kontekst powołania inicjatywy nie pozostawia wątpliwości co do pilności działania. Dane, które spłynęły w ostatnich miesiącach z polskich instytucji badawczych, rysują niepokojący obraz przestrzeni informacyjnej. Według raportu NASK „Reakcja platform społecznościowych na zgłoszenia w 2025 roku” (marzec 2026), specjaliści instytutu zgłosili do platform społecznościowych ponad 46 tysięcy materiałów zawierających dezinformację — a platformy usunęły zaledwie 12 procent z nich.
To nie jedyna alarmująca liczba. Badanie Pew Research Center z wiosny 2025 roku wykazało, że aż 85 procent Polaków uważa dezinformację w internecie za poważne zagrożenie — więcej niż terroryzm czy choroby zakaźne. Co więcej, Polska znalazła się w grupie zaledwie siedmiu krajów, gdzie obawy przed fałszywymi informacjami rosną najszybciej na świecie — wzrost o ponad 20 punktów procentowych w ciągu trzech lat, dwukrotnie szybciej niż w Szwecji, która zajmuje drugie miejsce w tym niechlubnym zestawieniu. Global Risks Report Światowego Forum Ekonomicznego po raz drugi z rzędu wskazał dezinformację jako największe ryzyko krótkoterminowe na skalę globalną.
W tym kontekście decyzja trzech największych redakcji publicznych o wspólnym działaniu nabiera dodatkowego ciężaru gatunkowego. Nie jest reakcją na chwilową modę — to odpowiedź na systemowe, udokumentowane zagrożenie.
Portal sprawdzamto.pl — centrum nowego ekosystemu
Centralnym elementem inicjatywy jest portal sprawdzamto.pl, którego start zaplanowano jeszcze na maj 2026 roku. Na łamach serwisu mają pojawiać się nie tylko standardowe weryfikacje faktów — newsy, analizy i raporty — ale też publicystyka wyjaśniająca mechanizmy manipulacji, ucząca odbiorców samodzielnego rozpoznawania dezinformacji. Portal buduje własną redakcję, do której oddelegowane zostaną osoby z TVP Info, Polskiego Radia i PAP — każda z instytucji wydelguje od dwóch do trzech dziennikarzy i analityków.
Na czele nowej redakcji stanął Paweł Moskalewicz, pełniący dotąd w TAI (Telewizja Agencja Informacyjna) funkcję szefa redakcji do spraw walki z dezinformacją. Jego wizja portalu jest wyraźna i pragmatyczna.
„Ten projekt powstaje nie tylko po to, żeby reagować na fałsz. Ma dać odbiorcy stały punkt odniesienia. Miejsce, w którym można sprawdzić, co jest prawdą, co manipulacją, a co wymaga szerszego kontekstu. Użytkownik ma od razu widzieć, co zostało sprawdzone, jaki jest werdykt i na czym się opiera. Portal będzie też edukować, uczyć, jak samodzielnie rozpoznawać manipulację” – Paweł Moskalewicz, szef redakcji sprawdzamto.pl.
Portal ma być obecny tam, gdzie dezinformacja rozprzestrzenia się najszybciej — jego profile powstaną na platformach społecznościowych, w tym na TikToku i Instagramie. Jak wyjaśnił Sygut, bez tych kanałów projekt nie miałby sensu: trzeba docierać do odbiorców, którzy informacje czerpią głównie z krótkich filmów i algorytmicznie podsuwanego contentu, a nie z tradycyjnych serwisów informacyjnych.
Trzy instytucje, trzy role — jeden cel
Model działania inicjatywy opiera się na klarownym podziale kompetencji między trzy redakcje, z których każda wnosi do projektu swój unikalny kapitał. Telewizja Polska zapewnia zasięg i siłę oddziaływania na debatę publiczną. Do inicjatywy włączone zostaną istniejące formaty TVP Info, które budowały swoją wiarygodność w tym obszarze przez ostatnie miesiące: „Wykrywacz kłamstw”, „Sprawdzamy” i „Kłamstwo nie przejdzie”. Planowane jest również uruchomienie nowego formatu „Sprawdzam to Extra”, który rozwijać będzie treści portalu bezpośrednio na antenie.
Polska Agencja Prasowa wchodzi do projektu z całym arsenałem swojej analitycznej precyzji i agencyjnego standardu opisu. Konkretne zobowiązania są mierzalne: cotygodniowy newsletter z podsumowaniem najgroźniejszych dezinformacyjnych narracji tygodnia — z kontekstem lokalnym, krajowym i międzynarodowym — a dwa razy w roku, we współpracy z IBRiS, badanie świadomości społecznej na temat dezinformacji. Treści PAP trafią do obiegu przez Codzienny Serwis Informacyjny, portal PAP.pl oraz branżowe kanały Agencji.
Polskie Radio wnosi natomiast regularność i ekspercki ton, który buduje zaufanie przez powtarzalność kontaktu z odbiorcą. Kluczową rolę odegrają podcasty — format, który w ostatnich latach zyskał w Polsce ogromną popularność wśród świadomych odbiorców szukających głębszej analizy niż ta dostępna w mediach społecznościowych.
„Polska Agencja Prasowa pełni kluczową rolę w systemie bezpieczeństwa informacyjnego państwa, dostarczając rzetelne, sprawdzone i wiarygodne wiadomości odbiorcom w kraju i za granicą. W dobie narastającej dezinformacji, wojen informacyjnych oraz dynamicznego rozwoju narzędzi opartych na sztucznej inteligencji ta rola staje się jeszcze bardziej istotna. Zaangażowanie PAP w projekt jest naturalnym rozszerzeniem naszej misji” – Marek Błoński, dyrektor generalny Polskiej Agencji Prasowej.
AI jako sojusznik, nie zagrożenie
Ciekawym wątkiem inicjatywy jest sposób, w jaki instytucje podchodzą do sztucznej inteligencji. W świecie, gdzie AI stała się jednym z głównych narzędzi masowej produkcji dezinformacji — deepfake’i, generowane masowo fałszywe konta, zautomatyzowane kampanie dezinformacyjne — PAP zdecydowała się na inne podejście: narzędzia AI mają służyć dziennikarzom i analitykom jako wsparcie, nie jako zamiennik ich wiedzy i odpowiedzialności.
Zuzanna Dąbrowska, zastępczyni redaktora naczelnego PAP, wprost podkreśliła, że agencja konsekwentnie rozwija rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji, podnosząc szybkość i precyzję pracy redakcyjnej — ale bez wypychania człowieka z centrum procesu weryfikacji. W świecie nadmiaru informacji wiarygodne źródła stają się fundamentem zaufania publicznego, a PAP zamierza tę rolę aktywnie wzmacniać.
Ministerstwo Cyfryzacji i bezpieczeństwo państwa
Wsparcie Ministerstwa Cyfryzacji dla inicjatywy „Sprawdzam to” to nie tylko symboliczny gest. Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski ocenił wprost, że inicjatywa mediów publicznych zwiększa bezpieczeństwo państwa. W retoryce instytucjonalnej towarzyszącej ogłoszeniu projektu wyraźnie widać zmianę języka: dezinformacja przestała być postrzegana wyłącznie jako problem komunikacyjny czy medioznawczy — stała się realnym zagrożeniem dla stabilności państwa i jakości demokratycznej debaty publicznej.
Kontekst geopolityczny nie jest przypadkowy. Rosyjska wojna hybrydowa, systematyczne operacje dezinformacyjne wymierzone w polskie społeczeństwo, algorytmiczne wzmacnianie fałszywych narracji przez wielkie platformy, a na horyzoncie zbliżające się wybory parlamentarne — to wszystko tworzy klimat, w którym inicjatywa „Sprawdzam to” pojawia się jako odpowiedź na konkretne, zidentyfikowane zagrożenia strategiczne.
Debata branżowa: czy fact-checking wystarczy?
Równolegle z ogłoszeniem „Sprawdzam to” toczyła się w Polsce ożywiona debata środowiskowa o skuteczności fact-checkingu jako narzędzia. Podczas sesji „Dezinformacja i odporność” na Europejskim Kongresie Gospodarczym 2026 w Katowicach padły głosy zgoła sceptyczne. Michał Szułdrzyński, redaktor naczelny Rzeczpospolitej, zwrócił uwagę, że paradoksalnie weryfikacja faktów może czasem wzmacniać dezinformację, bo przenosi uwagę na fałszywe tezy i im wzmacnia rozgłos.
Aleksandra Sobczak, prezeska zarządu Wyborczej i Gazety.pl, wskazała natomiast na fundamentalny problem algorytmów: emocjonalne kłamstwo rozprzestrzenia się błyskawicznie, podczas gdy rzetelne, merytoryczne wyjaśnienia dziennikarzy poparte fact-checkingiem są dla algorytmów wielkich platform zbyt „nudne” i przegrywają zasięgami. Fact-checking w tej optyce działa przede wszystkim dla tych, którzy już posiadają nawyk krytycznego myślenia — a reszta scrolluje dalej.
Twórcy „Sprawdzam to” wydają się świadomi tej pułapki. Odpowiedzią jest właśnie wielokanałowość projektu — obecność na TikToku i Instagramie, podcasty docierające do słuchaczy w innym trybie konsumpcji treści, edukacyjna publicystyka ucząca samodzielnego rozpoznawania manipulacji. To próba wyjścia poza bańkę już przekonanych.
Instytucjonalna marka zaufania
Patrząc na „Sprawdzam to” z perspektywy strategii komunikacyjnej i budowania marki, projekt wygląda jak próba stworzenia publicznego brandu zaufania wokół fact-checkingu — nie pojedynczego serwisu, lecz całego ekosystemu weryfikacji informacji z wyraźną tożsamością instytucjonalną. Połączenie zasięgu TVP, analitycznego autorytetu PAP i regularności radiowych podcastów to kombinacja, której żaden z tych podmiotów nie byłby w stanie osiągnąć samodzielnie.
Z drugiej strony, skuteczność całego przedsięwzięcia będzie zależeć od czynników, których zapowiedź nie gwarantuje: jakości metodologii weryfikacji, przejrzystości źródeł, tempa reagowania na bieżące narracje i — może przede wszystkim — zdolności do dotarcia do odbiorców, którzy dziś nie szukają fact-checkingu, bo nie wiedzą, że go potrzebują. To najtrudniejsza część tej misji.
„Podpisanie porozumienia o wspólnym projekcie fact-checkingowym to ważny krok w stronę rzetelnej informacji w przestrzeni publicznej, dziś coraz częściej zalewanej falą dezinformacji. W takiej rzeczywistości współpraca redakcji nie jest już wyborem, lecz koniecznością” – Paweł Majcher, redaktor naczelny Polskiego Radia.
Co dalej — mierzalny plan i ambitne cele
Inicjatywa „Sprawdzam to” to projekt z konkretnym harmonogramem. Portal sprawdzamto.pl uruchamia się jeszcze w maju 2026 roku. Cotygodniowy newsletter PAP ma mieć regularność niezależną od wydarzeń politycznych — to ważne zobowiązanie w kraju, gdzie dezinformacja nie zna przerw weekendowych ani wakacyjnych. Dwa razy w roku badanie IBRiS pozwoli ocenić, czy świadomość społeczna faktycznie rośnie — co oznacza, że efektywność projektu będzie mierzona, nie tylko deklarowana.
Nowy format „Sprawdzam to Extra” na antenie TVP Info ma rozwijać treści portalu w kierunku telewizyjnym, docierając do odbiorców, którzy wciąż swoje główne medium informacyjne widzą w telewizji. To świadome pokrycie różnych grup wiekowych i nawyków medialnych jednym spójnym projektem — od podcastu po post na TikToku, od analizy agencyjnej po telewizyjny program weryfikacyjny.
Telewizja Polska S.A.
Telewizja Polska to największy nadawca publiczny w Polsce, działający na podstawie ustawy o radiofonii i telewizji. Zarządza kilkunastoma kanałami telewizyjnymi, w tym ogólnopolskimi TVP1, TVP2 i informacyjnym TVP Info, a także siecią regionalnych ośrodków telewizyjnych. Zatrudnia kilka tysięcy pracowników i jest obecna zarówno w naziemnej telewizji cyfrowej, jak i w przestrzeni online — przez platformę TVP VOD i media społecznościowe. Przez ponad 70 lat historii TVP kształtowała polską kulturę i debatę publiczną, pełniąc misję informacyjną, edukacyjną i kulturalną wobec polskiego społeczeństwa w kraju i za granicą.
Polska Agencja Prasowa S.A.
Polska Agencja Prasowa to największa polska agencja informacyjna, założona w 1944 roku. Dostarcza rzetelnych i sprawdzonych informacji redakcjom mediów, instytucjom publicznym i firmom w całym kraju i za granicą. PAP prowadzi Serwis Faktów — portal fact-checkingowy, Codzienny Serwis Informacyjny oraz szereg wyspecjalizowanych serwisów branżowych. Agencja należy w całości do Skarbu Państwa i pełni kluczową rolę w systemie bezpieczeństwa informacyjnego państwa polskiego. Ciekawostka: PAP jest jedną z nielicznych europejskich agencji informacyjnych, które aktywnie rozwijają własne narzędzia AI do wsparcia pracy redakcyjnej i analitycznej.




