Poseł PiS Antoni Mężydło poinformował nas, że już w przyszłym tygodniu do laski marszałkowskiej trafi zawierający takie zapisy poselski projekt ustawy. – Chciałbym, by pracom nad projektem nadano tryb pilny – powiedział „Gazecie” Mężydło, który w PiS odpowiada za sprawy związane z rynkiem telekomunikacyjnym.
– Najpierw jednak trzeba usunąć szefa URTiP-u Witolda Grabosia z SLD, którego PiS od dawna krytykuje za hamowanie liberalizacji i pobłażliwość wobec TP SA. Jako kandydatkę na jego stanowisko wymienia się eksperta z tej branży Annę Streżyńską z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową. – donosi „Gazeta Wyborcza”
– Jak jednak odwołać Grabosia, skoro jego pięcioletnia kadencja mija dopiero za półtora roku? Prezesa tego urzędu można usunąć tylko wtedy, gdy choroba nie pozwala mu sprawować obowiązków lub rażąco naruszył prawo. Wyjściem jest zmiana nazwy urzędu. W miejsce URTiP powstanie UKE i ten formalnie nowy urząd będzie miał nowego szefa. Podobnie sprytnie postąpił niespełna cztery lata temu SLD, pozbywając się poprzednika Grabosia – Kazimierza Ferenca z AWS. Znowelizowano wówczas ustawę, na mocy której powołano URTiP. Dodając do ówczesnego Urzędu Regulacji Telekomunikacji słówko „i Poczty” stworzono nowy urząd z nowym prezesem. Teraz poczta ma pozostać w kompetencji UKE, bo – jak przekonuje Antoni Mężydło z PiS nie ma sensu powoływać dla niej oddzielnego regulatora. – czytamy w „Gazecie Wyborczej”