„Prawo zobowiązuje do płacenia abonamentu na rzecz publicznych mediów wszystkich posiadaczy odbiorników telewizyjnych i radiowych. Ale w praktyce nic nie grozi za złamanie zakazu. Poczta Polska, która pobiera 6-proc. prowizję, sporadycznie kontroluje jego opłacanie. Z tego powodu spośród 13,4 mln gospodarstw domowych zarejestrowane odbiorniki RTV majedynie dwie trzecie, czyli 9 mln. Z tej liczby aż 2,8 mln jest zwolnionych z płacenia abonamentu są to min. inwalidzi I grupy, osoby głuche i po 75. roku życia. Wśród pozostałych chęć płacenia daniny na rzecz mediów publicznych spada 1,4 min gospodarstw zalega z opłatami powyżej 6 miesięcy. Zaległości z tego tytulu sięgają już 512 mln zł!” – informuje Rzeczpospolita.
„Według przewodniczącej KRRiT Danuty Waniek, spadek wpływów abonamentowych ma kilka przyczyn. Powoli wymiera ta generacja, która płaciła, bo z różnych powodów bała się państwa. Mieszkańcy nowych osiedli rzadko rejestrują telewizory, często nawet nie wiedzą, że powinni tłumaczy. Jej zdaniem, winni są też politycy. Publiczne wypowiedzi liderów PO, w których mówili, że abonament jest niepotrzebny i zlikwidują go po wyborach, nie pozostały bez echa uważa. KRRiT narzeka też na Pocztę Polską.” – pisze Rzeczpospolita.
„Przewodniczący Rady Nadzorczej Polskiego Radia Jan Kidawa-Błoński z niepokojem przygląda się spadkowi wpływów Jeśli będzie drastyczny, będziemy musieli podjąć radykalne działania, być może nawet zlikwidować któryś z programów. Możemy zwiększyć wpływy z reklam, ale kosztem komercjalizacji programu dodaje. W tym roku nie będzie to konieczne, bo KRRiT ma dostać zaległe 37 mln zł z Urzędu ds. Kombatantów. Pozwoli to choć częściowo załatać ubytek wpływów. Ale co będzie w przyszłym? Szansą na rozwiązanie sprawy fatalnej ściągalności abonamentu była kwietniowa nowelizacja ustawy o radiofonii i telewizji. Wyjaśniła prawną podstawę poboru abonamentu, ale nie poprawiła mechanizmu jego ściągania. Nadal można po prostu nie wpuścić do domu kontrolera.” – czytamy w Rzeczpospolitej.
„Przy okazji debaty nad nowelizacją pojawiły się pomysły, by opłacać abonament wraz z rachunkami za prąd będą rozliczać go w rocznych deklaracjach PIT. Zdaniem Waniek, dobry jest pomysł austriacki, czyli utworzenie oddzielnej instytucji, która będzie się zajmować tylko pozyskiwaniem abonamentu. Wobec chęci PiS budowy taniego państwa wydaje się to mało prawdopodobne. Jeśli problem nie zostanie rozwiązany, im więcej osób będzie unikać płacenia abonamentu, tym więcej zapłacą pozostali. KRRiT zapowiada wzrost abonamentu w przyszłym roku o kilka złotych. Kampanie w mediach publicznych zachęcające do płacenia abonamentu radiowo-telewizyjnego nie przynoszą skutku.” – czytamy w Rzeczpospolitej.
„Prognozowane na ten rok przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji wpływy z opłat abonamentowych miały wynieść 925 mln zł. Prognoza może się jednak poważnie rozminąć z rzeczywistością. Do końca października KRRIT miała bowiem otrzymać od Polaków 791 mln zł. Dostała 742 mln zł. Jeśli ten trend się utrzzyma, na koniec roku rzeczywiste wpływy z abonamentu mogą być mniejsze od prognozy o ok. 65mln zł. To w przybliżeniu łączny budżet roczny TV Polonia 1 TVP Kultura. Malejące wpływy z abonamentu uderzą w TVP, ale przede wszystkim w Polskie Radio i publiczne rozgłośnie regionalne. Te ostatnie w 83- procentach utrzymywane są z abonamentu.” – informuje Rzeczpospolita.