W Białymstoku sztabem pokieruje Zbigniew Krzywicki, przewodniczący sejmiku województwa podlaskiego i członek rady nadzorczej Radia Białystok SA.
Krystyna Mokrosińska, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, uważa, że jest to sytuacja moralnie niedopuszczalna. – Prawnicy powiedzieli mi, że w przepisach jest luka, która dopuszcza taką możliwość. Jednak ocena moralna takiego łączenia funkcji musi być negatywna. Przewodniczący rady publicznego radia ma ogromny wpływ na tę instytucję, także na to, co się nadaje na antenie. Wspólnie z Radą Etyki Mediów będziemy się uważnie przyglądać temu, co obie rozgłośnie będą nadawały w czasiekampanii – powiedziała „Rz” Mokrosińska.
Henryk Łańko w radzie nadzorczej Radia Olsztyn jest od pięciu lat. Zapewnia, że radę interesują finanse firmy, a nie zawartość programowa. – Sam od 20 lat słucham Trójki. Zaangażowałem się w kampanię pana Cimoszewicza, bo ten kandydat bardzo mi odpowiada i chciałbym zrobić coś więcej, niż tylko oddać głos. Ale to nie oznacza, że będę wykorzystywał swoje stanowisko – tłumaczy „Rzeczpospolitej”.