Mediarun.com

Głośna cisza wyborcza

Mogą zresztą kampanię prezydencką prowadzić wszędzie. To poważny problem, bo trudno narysować granicę między jednymi i drugimi wyborami. A czasami wręcz ta granica nie istnieje, np. Donald Tusk, Marek Borowski i Andrzej Lepper kandydują i na posła, i na prezydenta. – Tak, to prawda, będzie można w majestacie prawa uprawiać kłusownictwo – mówi wicemarszałek Sejmu Tomasz Nałęcz (SdP1) — ale nie przejmowałbym się tym bardzo. Po prostu trzeba to potraktować jako sprawdzian kultury politycznej kandydatów na prezydenta. Faktycznie będzie sprawdzian, bo nawet PKW nie jest władna zabronić agitacji w czasie ciszy wyborczej. Dlatego na poczštku lipca opublikowała apel do kandydatów na prezydenta. – W imię zachowania jasnych reguł gry wyborczej i dobrze pojętej kultury politycznej PKW zwraca się o rezygnację z prowadzenia kampanii wyborczej podczas ciszy – napisała PKW. Bohdan Szcześniak, dyrektor biura prawnego Krajowego Biura Wyborczego, mniej się obawia, że naruszenie ciszy może być podstawš do unieważnienia wyborów parlamentarnych, a bardziej, że powstanie zamieszanie, będš zadrażnienia i swary. – Bo uchwycenie granicy między wyborami do parlamentu i prezydenckimi jest trudne – przyznaje Szcześniak.

Exit mobile version