Dark Mode Light Mode

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami!

Naciskając przycisk Subskrybuj, potwierdzasz, że przeczytałeś i zgadzasz się z naszymi zasadami Prywatność Prywatności oraz. Regulamin. Możesz się też z kontaktować z nami.
Obserwuj nas
Obserwuj nas
Wolni użytkownicy to sukces internetu i 11720 big Wolni użytkownicy to sukces internetu i 11720 big

Wolni użytkownicy to sukces internetu

Przez wieki dostęp do światowych zasobów informacji kontrolowane były przez ludzi bogatych i dobrze wyedukowanych – pisze Eric Schmidt, dyrektor generalny Google.

Internet przełamuje dziś wiele barier, które istnieją między ludźmi a informacją, skutecznie demokratyzując dostęp do wiedzy. Wystarczy wpisać zaledwie kilka słów kluczowych do komputera, aby sięgnąć po informacje na dowolny temat. W ciągu kilka minut każdy może porównać ceny, produkty i zasady. Nie jest zaskoczeniem, że ludzie korzystają z tej siły, aby kupować bardziej wartościowe produkty i usługi, aby rozliczać innych z tego, jak wywiązują się z obietnic, a przede wszystkim, aby wyrazić samych siebie.


Demokratyzacja informacji dała siłę ludziom jako jednostkom. Nie musimy akceptować na słowo tego, co mówią firmy, media lub – to oczywiste – politycy. Podczas gdy kiedyś ludzie czekali, aby poznać najważniejsze wiadomości, dziś mogą sami decydować, co jest dla nich istotne. Co więcej, coraz liczniejsza grupa osób sama komentuje bieżące wydarzenia, tworząc blogi co sekundę każdego dnia.
To pierwsza zasada internetu: ludzie mają dużo do powiedzenia. Nie chcą już być pasywnymi odbiorcami informacji. Chcą mieć kontrolę nad swoimi mediami, a nie podlegać ich kontroli.


Krytycy internetu kwestionują, czy dostęp do tak dużej ilości informacji jest dla nas dobry. Pytają też, czy na pewno korzystne jest, że użytkownicy mogą tak łatwo tworzyć swoje własne treści, często wątpliwej jakości. Są to uzasadnione obawy. To, jak niektóre osoby decydują się korzystać z internetu, jest co najmniej rozczarowujące. Jednak ludzie są na ogół niezwykle skuteczni w odróżnianiu dobrych produktów od złych, a także wartościowych informacji od śmieci. To właśnie wyzwolenie użytkowników jest źródłem obecnego sukcesu internetu.


O tym, jak nieskończona jest ludzka pomysłowość, przekonałem się niedawno, gdy odkryłem, że mniej więcej jedna czwarta wszystkich zapytań w wyszukiwarce Google wpisywana jest po raz pierwszy. Nigdy nie wątpiłem w naszą inteligencję, jak niektórzy, jednak ta zadziwiająca statystyka pokazuje, że internet w rzeczywistości pobudza ludzką ciekawość – zachęca do zadawania nowych pytań i poszerzania granic własnej wiedzy.


Im szerszy mamy dostęp do informacji, w tym większym stopniu będziemy z niej korzystać. Obecnie z internetu korzysta miliard ludzi – wszyscy łączą się ze sobą, komunikują i wymieniają informacje. Jednak wciąż jest to zaledwie jedna piąta światowej populacji, z czego większość żyje w krajach rozwiniętych.


Wraz z upływem czasu, technologia cyfrowa sprawi, że ludzie w krajach rozwijających się będą mieli dostęp do tych samych informacji, jakie dostępne są dla nas na Zachodzie. Uczeń z Afryki będzie mógł  np. znaleźć opracowania naukowe z całego świata lub zobaczyć starożytne manuskrypty z biblioteki w Oxfordzie. Jak na razie jednak nie jest to możliwe z powodu cyfrowej przepaści. Stopa penetracji internetu w krajach rozwiniętych jest niemal 10 razy wyższa niż w krajach rozwijających się.


W przypadku tych drugich, linie telefonii stacjonarnej dostępne są tylko dla zamożnych wybrańców w obszarach miejskich. Przykładowo, w Afryce Subsaharyjskiej mniej niż jeden procent gospodarstw domowych ma linię telefoniczną. Nawet zaś gdyby w każdym domu było szerokopasmowe łącze do Internetu, wiele rodzin na świecie nie może pozwolić sobie na zakup komputera, który kosztuje wielokrotność ich rocznych zarobków. Dlatego uważam, że dostęp do internetu przez telefony komórkowe będzie tak ważny w zacieraniu różnicy w dostępie do wiedzy między bogatymi a biednymi.


Telefony komórkowe są tańsze niż komputery PC, jest ich trzy razy więcej, przybywa ich dwa razy szybciej i coraz częściej mają dostęp do internetu. Co więcej, Bank Światowy szacuje, że więcej niż dwie trzecie światowej populacji życie w zasięgu sieci telefonii komórkowej. Dostęp mobilny będzie kolejnym, wielkim fenomenem internetowym. To w nim tkwi klucz do szerszego dostępu dla wszystkich – ze wszelkimi korzyściami, jakie z tego płyną.


W ciągu zaledwie kilku lat internet przesunął się z obrzeża w sam środek naszego życia. Od czasu wynalezienia telewizji, nie powstała inna technologia komunikacyjna, która zmieniłaby życie ludzi w podobnym stopniu. Powoduje to jednak, że łatwo zapominamy, że internet wciąż jest na etapie niemowlęcym – obecnie zaledwie 10 procent światowych zasobów informacji jest dostępnych online. Jak każde dziecko, internet sprawdza i próbuje przesuwać granice uznanych systemów – modeli biznesowych z ubiegłego wieku, tradycyjnych mediów, od dawna zaakceptowanego pojęcia jurysdykcji krajowej, nawet starej koncepcji kontroli rodzicielskiej.


Jest to wyzwanie dla wszystkich. Niektórzy, najprawdopodobniej rządy, mające możliwość ustanawiania praw, będą w nieunikniony sposób chcieli się podjąć próbę walki. Legislatorzy nie powinni jednak skupiać się na tym, jak kontrolować sieć, ale na tym, jak dać większej liczbie ludzi w większej liczbie krajów dostęp do internetu. Nagrodą będzie świat, w którym każdy człowiek zaczyna życie, mając taki sam dostęp do informacji, takie same możliwości nauki i komunikacji. Wierzę, że o to warto walczyć.


Eric Schmidt
Dyrektor generalny, Google Inc.

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami!

Naciskając przycisk Subskrybuj, potwierdzasz, że przeczytałeś i zgadzasz się z naszymi zasadami Prywatność Prywatności oraz. Regulamin. Możesz się też z kontaktować z nami.
Add a comment Add a comment

Dodaj komentarz

Previous Post

Ponowna szansa na domeny .eu

Next Post
TVP ma już dosyć reklam m 369150

TVP ma już dosyć reklam





Reklama