W poprzednim tekście opisaliśmy przypadek Stacha, któremu w piękny, słoneczny dzień, bez żadnego powodu, rozwiązano umowę abonencka. Wszystkich, którzy chcą wiedzieć jak to się zaczęło zachęcam do przeczytania powyższego tekstu.
A teraz kilka słów o „szczęśliwym” rozwiązaniu tej sprawy. Niezwłocznie po ukazaniu się poprzedniego tekstu z redakcją skontaktowała się Paulina Krasińska, Rzecznik Prasowy Canal+ Polska, z prośbą o udostępnienie danych Stacha, co, za jego zgodą, zostało uczynione. Następnego dnia redakcja otrzymała wyjaśnienie zaistniałej sytuacji.
Otóż przyczyną całego zamieszania był „błąd pracownika, który nie wykonał poprawnie procedury przedłużenia umowy”, więc nietrafne okazały się nasze spekulacje. Według słów Pani Krasińskiej sprawa została wyjaśniona i „kompetentna osoba z Działu Obsługi Abonenta” ma się skontaktować ze Stachem. I tak się stało. Telefon z BOA, przeprosiny, miesiąc abonamentu gratis (ciekawe, czy znowu Stachu będzie musiał za niego zapłacić???) i miłe rozstanie…
Niby wszystko w porządku, ale Stachu mimo licznych prób i kilku sztuczek z dekoderem nie zobaczył żadnego programu. Na szczęście kolejny telefon do innej „kompetentnej osoby z Działu Obsługi Abonenta” załatwił sprawę i po 10 min Stachu znowu mógł cieszyć się ofertą programową Cyfry+ i darmowym miesiącem, na który będzie musiał jeszcze rok poczekać.
Jak to mówią, wszystko dobre, co się dobrze kończy. Tym bardziej, że przy okazji została wyjaśniona sprawa Pana Wiesława, który pod poprzednim komentarzem opisał swoje potyczki z BOA.
Jednak chyba tylko w Cyfrze+ taka sytuacja może zostać uznana za udaną i mającą szczęśliwe zakończenie. Niedopuszczalne jest to, że jedyną skuteczną drogą wyjaśniania tego typu sytuacji jest: Abonent -> Medialink -> Rzecznik Prasowy -> kompetentna osoba z Działu Obsługi Abonenta”.
Czemu nie działa droga: Abonent -> osoba z Działu Obsługi Abonenta? A może lepiej zapytać czemu dzwoniąc pod numer BOA nie łączymy się „kompetentną osobą z Działu Obsługi Abonenta” tylko z niezbyt kompetentnymi (żeby nie powiedzieć całkowicie niekompetentnymi i nie mającymi rozeznania i podstawowej wiedzy o swoich obowiązkach) osobami z BOA.
Ten komentarz zostawił niestety więcej pytań bez odpowiedzi niż poprzedni. Nie ma czego ukrywać – poziom BOA (ciekawe czemu niektórzy go nazywają Biurem Obsługi Petenta???) jest żenujący i wobec takiego podejścia Szefostwa Canal+ do sprawy na zmianę tego stanu rzeczy nie możemy liczyć. O tym że można to lepiej zrobić przekonują nas choćby centra telefoniczne banków i operatorów telekomunikacyjnych w których o wiele rzadziej słyszymy odpowiedź „nie wiem”.
Zapraszamy do opisywania swoich „przypadków” z Cyfrą+ w komentarzach lub pisząc na redakcyjny adres e-mai, ponieważ być może jest to jedyna słuszna droga.
Koniecznie zachęcamy do przeczytania także tego tekstu: