Kwestionariusz

Kwestionariusz MR: Michał Siejak

Więcej o:

6ixmarketing automationMichał SiejakRTB

 

Michał Siejak,  dyr. zarządzający 6ix WoMM & Social Media i agencji interaktywnej E_misja Interactive 360
Michał Siejak, dyrektor zarządzający 6ix WoMM & Social Media i agencji interaktywnej E_misja Interactive 360

1. Co według Ciebie wyróżnia Twoje działania na tle konkurencji?

To, co nas wyróżnia na tle agencji interaktywnych, to kompetencje związane z integracją działań interaktywnych z mechanizmami BTL’owymi .

Ponadto mamy doświadczenie w rzadko spotykanych mechanizmach opartych na Liderach Opinii, „In the name of research” czy seedingach.

Klienci doceniają nasze bardzo konsultacyjne podejście, bo potrafimy odradzić działanie, na którym moglibyśmy zarobić. Bardzo dobrze nam się pracuje z ludźmi, którzy oczekują właśnie takiego podejścia.

2. Na jakiej płaszczyźnie w pracy widzisz największą potrzebę zmian?

W obszarze kultury przetargów, która w naszym kraju jest dramatycznie niska. Wprowadzenie symbolicznych opłat za udział w przetargu na poziomie np. 3000 pln szybko rozwiązałoby ten problem, z wielką korzyścią dla wszystkich stron.

Marki dostawałyby o niebo lepsze i bardziej dopracowane oferty, agencje drastycznie podniosłyby swoją efektywność biznesową zmniejszając ilość bezsensownej pracy, która i tak, matematycznie rzecz ujmując, nie skończy się fakturą. Dziś ta sytuacja powoduje, że agencje muszą przygotowywać „na kolanie” dziesiątki ofert, by wygrać cokolwiek. Powstaje pytanie – dlaczego jako branża sami sobie to robimy? To jest klasyczna sytuacja typu lose-lose.

  3. Jakie marki prowadzą według Ciebie najskuteczniejsze działania marketingowe?

Te z nich, które prowadzą twardą weryfikację swoich działań, chłodno kalkulują i nie boją się wyłamać z przymusu stosowania modnych, ale nieefektywnych narzędzi. Na dłuższą metę szalenie ważna jest konsekwencja – jeśli mamy dobrze skonstruowana markę, dobry produkt i prowadzimy konsekwentną komunikację to nie widzę powodu by nie odnieść sukcesu.

Celowo nie wymieniam konkretnych marek – chciałbym uniknąć oceniania kampanii bez znajomości ich sytuacji wyjściowej i tzw. backoffice projektu, budżetów i nakładów mediowych czy układów politycznych.

  4. Jakie są według Ciebie najbardziej przyszłościowe kierunki działań  marketingowych?

W mojej ocenie wcale nie są to te wszystkie modne nowości w stylu Facebooka, Twittera, Instagrama, itd. – to tylko i jedynie narzędzia. Zresztą Facebook jest tu doskonałym przykładem – dziś to nie tyle rewelacyjne, „gratisowe” medium, lecz maszyna do robienia pieniędzy dla Marka Zuckenberga i jego akcjonariuszy. Jestem przekonany, że w przyszłości wypełnionej ogromną ilością brandów, filarem sukcesu będzie m.in. włączenie marketingu do procesu tworzenia marek na bardzo wczesnym etapie i integracja tych procesów.

Realny i coraz większy wpływ na zwiększenie skuteczności marketingu będą  miały narzędzia bazujące na śledzeniu użytkowników i zbieraniu o nich informacji pozwalających tworzyć ich profile. Już dziś mamy do dyspozycji remarketing, RTB, czy Marketing Automation – głęboko wierzę, że zostaną one z nami na dłużej.

  5. Czym/kim inspirujesz się w pracy?

Sukcesami innych i tymi znajomymi, których kompetencje bardzo szanuję i chętnie się z nimi konsultuję.  Na szczęście otacza mnie spora liczba takich osób. To, co podoba mi się prywatnie to głównie kreacje zachodnie, które na polskim rynku raczej nie mają racji bytu. Ostatnio np. zachwyciłem się kampanią marki Southern Comfort.

  6. Gdybym musiał wybrać jedną cechę, która pomaga mi w pracy, była by to?

Umiejętność budowania zaufania do siebie i przedstawianych konceptów. To oczywiście bazuje na wiedzy, kompetencjach, doświadczeniu, na zespole ludzi, który za Tobą stoi

  7.  Jaka kampania marketingowa zrobiła ostatnio na Tobie największe wrażenie, a która okazała się kompletną klapą?

Jak wspominałem wcześniej kampania Southern Comfort – to naprawdę zrobiło na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Nie piłem jeszcze tego alkoholu, a już jestem jego wielkim fanem.

Z rzeczy robionych na naszym rynku podziwiam kampanię Lidla z Pascalem i Okrasą. Strategicznie majstersztyk – lubię być adwokatem diabła i wyszukiwać słabe elementy, a tutaj takich, w mojej ocenie, po prostu nie ma.

Nie chciałbym wskazywać kampanii, które okazały się klapą – to czasem wynik pracy agencji, czasem marketera, a czasem obu. Łatwo zrobić komuś przykrość, gdy nie wiadomo czyja to wina. Zaznaczę może jedynie, że praktycznie cały marketing regionów i miast uważam za jedną wielką klapę.

  8. Jak myślisz, który z Twoich projektów w całej karierze był strzałem w dziesiątkę i czego to była zasługa?

Na sukces naszych projektów, które okazały się strzałami w dziesiątkę, składają się wysiłki bardzo wielu ludzi i mnóstwo innych czynników – dobra marka, dobry produkt, mądry brief, otwarty i sprawny marketer, unikalny insight, kompetencje strategiczne agencji, jakości użytego mechanizmu, poziom jego realizacji, wsparcie mediowe; długo by można wymieniać…

Ilość tych czynników powoduje, że wygenerowanie projektu, który będzie ponadprzeciętnym sukcesem jest trudne, możliwe, ale trudne.

  9. Co jest największym wyzwaniem w dzisiejszym marketingu?

Z perspektywy agencji są to polskie procedury przetargowe, które po prostu je zarzynają i obniżają jakość ich pracy. Nikt nie zyskuje, tracą wszyscy – jest to dla mnie głęboko niezrozumiała sytuacja, zwłaszcza gdy porówna się ją z jakością współpracy z klientami z krajów zachodnich – tam naprawdę dostrzega się, że agencja startująca w przetargu ponosi niebagatelne koszty przygotowania się do niego.

Jeśli ten element ulegnie poprawie, jakość polskiej reklamy wzrośnie skokowo.

Z perspektywy marek wzywaniem był i jest coraz większym clutter w mediach. Działania takie jak np. śledzenie użytkowników i komunikacja, która na tym śledzeniu bazuje, wydają się być dziś jedynym z sensowniejszych rozwiązań. Swoją drogę ciekawe, kiedy będzie można robić to na dużą skalę w telewizji.

 10. Jaka jest najcenniejsza lekcja, jaką wyniosłeś z dotychczasowej pracy?

Inwestuj swój czas, energię i zasoby tam, gdzie jest realna szansa zarobku, czyli skup się na tych ludziach z którymi pracuje Ci się efektywnie. W kierowaniu agencją to kluczowa kompetencja – nietrudno jest się napracować, ale zarobić już tak.

 11. Jak wydajnie zarządzać pieniędzmi, z punktu widzenia firmy?

Z perspektywy agencji większym wyzwaniem jest generowanie przychodów i tym bardziej zysków, niż zarządzanie nimi gdy już się pojawią. Zwróćmy uwagę na fakt, że mało która agencja interaktywna w Polsce przekracza w ogóle poziom 10 mln złotych przychodu i 15 tys. przychodu na osobą miesięcznie – to relatywnie małe wartości, tym samym ten biznes nie wydaje się być szczególnie dochodowy.

 12. Czy według Ciebie można przewidzieć skuteczność działań marketingowych?

Wszyscy chcieliby znaleźć sposób na to, by oparametryzować działania marketingowe i przewidywać ich efekty. W mojej ocenie najlepiej to zagadnienie wygląda w kampaniach typu performance – tu możemy wyestymować bardzo dokładnie efekty, co więcej, na bieżąco na nie wpływać poprzez optymalizację. Dlatego już od dawna nasza firma alokuje tam lwią część budżetów mediowych.

Puchar dla tego, kto przewidzi efekty np. wizerunkowej kampanii ATL – tutaj, poza media planem, wszystko zależy od kreacji i wcześniejszej strategii.

 13. Które z nowych rozwiązań marketingowych wykorzystujesz na co dzień w swojej pracy?

Ostatnio naszym ulubionym narzędziem jest np. remarketing z użyciem nośników wideo, których produkujemy coraz więcej.

Coraz więcej robimy też akcji z blogerami, z tym, że nie skupiamy się na kapryśnych gwiazdach blogosfery, szczególnie tych modowych, a na prawdziwych, zaangażowanych ekspertach, zapraszając np. 50 – 100 blogerów do współpracy, często wspierając akcję seedingiem produktów do testów. Skutecznym rozwiązaniem, które implementujemy w wielu produkcjach są technologie RWD, a czasem aplikacje mobilne. Zwiększa nam się też ilość produkowanych gier, co napędzają osiągane przez nie, często zaskakująco dobre wyniki.

 14. Jakie są Twoje najbliższe plany zawodowe?

Plan jest szalenie prosty – wzrost przychodów agencji i jednoczesne uproszczenie struktur, do tego wzmocnienie kompetencji na styku działań interaktywnych i BTL. Ostatnio np. uzupełniliśmy nasze portfolio usług o direct mailingi, które choć są działaniem od dawnaznanym, okazują się wciąż bardzo skuteczne, zwłaszcza w segmentach b2b. 

 

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

NEWSLETTER


Cześć, czy wiesz że Mediarun informuje o najważniejszych trendach i zmianach marketingowych w Polsce i na Świecie?

Jeśli chcesz aby nic Ci nie umknęło, zapisz się do newslettera Mediarun.

NEWSLETTER


Czy wiesz, że Mediarun informuje o ważnych trendach w Polsce i na Świecie?

Zapisz się teraz do Newslettera Mediarun, publikujemy w nim poradniki, raporty, oraz inspiracje dzięki, którym możesz rozwijać swoje kompetencje.