postanowiła amerykańska organizacja ICANN nadzorująca światowy system internetowych adresów.
Decydenci w ICANN przegłosowali to na trwających właśnie dorocznych obradach organizacji w Paryżu. I – jak poinformowało wczoraj BBC – opowiedzieli się za radykalnym rozluźnieniem restrykcji w tworzeniu tzw. domen najwyższego poziomu (czyli domen funkcjonalnych typu .com czy .org oraz domen krajowych typu .pl lub .uk).
To może oznaczać rewolucję – pojawienie się na rynku internetowym tysięcy nowych domen. Dziś istnieje tylko 19 funkcjonalnych domen najwyższego poziomu i ok. 240 domen krajowych. W przyszłości można sobie wyobrazić nie tylko domeny z nazwami miast, ale także np. z markami koncernów, imionami czy po prostu potocznymi słowami, typu bank czy sklep. Niektórzy komentatorzy już mówią o tym „wielki wybuch”.
ICANN zakłada, że nowy system miałby wejść w życie w przyszłym roku, choć przyznaje, że rewolucja może początkowo natknąć się na wiele problemów (np. jak rozsądzać nieuniknione konflikty między podmiotami ubiegającymi się o taką samą domenę).
Jak przewidują eksperci, barierą powstrzymującą eksplozję nowych domen mogą być jednak względy finansowe (utworzenie domeny będzie drogie, choć dokładne kwoty są jeszcze nieznane) i wymagania techniczne. Sceptycy wskazują też, że obecnie mimo wcześniejszego poszerzania grupy domen najwyższego poziomu (np. o domeny .aero czy .travel) nowe nazwy cieszą się niewielką popularnością, a każda firma stara się mieć domenę z .com w nazwie.
Więcej na http://www.gazeta.pl/