Szef Telewizyjnej Agencji Informacyjnej Janusz Pieńkowski, człowiek Leszka Millera w TVP, straci niebawem stanowisko – donosi piątkowy Super Express. Dziennik stawia jednocześnie pytanie, czy następcą Pieńkowskiego będzie zawieszony niedawno dziennikarz TVN Tomasz Lis.
Przypomnijmy, iż Lisa, prezentera Faktów o 19.00, zawiesił niemal dwa tygodnie temu zarząd TVN. Powód? Tomasz Lis zajął drugie miejsce w sondażu prezydenckim tygodnika Newsweek. Choć później zadeklarował, że nie zamierza kandydować, zarząd stacji uznał sondaż za wystarczający powód do zawieszenia Lisa.
O ile jest pewne, że Pieńkowski pożegna się ze stanowiskiem szefa TAI, nie wiadomo, czy jego następcą będzie właśnie Lis. Ale już teraz mówi się głośno o tym, że Lis prawdopodobnie nie wróci na antenę TVN. Po niedawnych ciepłych słowach Jana Dworaka pod adresem Tomasza Lisa i wypowiedziach samego Lisa, iż w sferze informacyjnej w TVP wiele trzeba zrobić, łatwo przewidzieć dalszy scenariusz wydarzeń.
Super Express w swojej piątkowej publikacji spekuluje na temat tego, czyja pozycja w TAI może zostać zagrożona. Spać spokojnie może Kamil Durczok, kojarzony – podobnie, jak Jan Dworak – z Platformą Obywatelską. Zagrożona może być natomiast Jolanta Pieńkowska, o której pracy Lis nie wypowiadał się – według Super Expressu – najlepiej.
Mówi się też o możliwości powrotu do TVP z TVN24 Katarzyny Kolendy – Zaleskiej. Dziennikarze TAI obawiają się o swoje posady. Nie należy wykluczać, że i inni dziennikarze TVN zdecydują się na przejście do TVP. Już teraz w Wiadomościach pracują >>wychowankowie<< Lisa: Olimpia Górska i Michał Adamczyk.