Dynamiczny rozwój technologii, nowych aplikacji, komunikatorów, a przede wszystkim minimalizacja treści tekstowych – nie sprzyjają rozwojowi czytelnictwa książek. Zgodnie z najnowszymi danymi Biblioteki Narodowej tylko 37 proc. Polaków przeczytało co najmniej 1 książkę rocznie. Nie oznacza to jednak, że literatura w tradycyjnej formie straciła na znaczeniu w internetowej rzeczywistości.
Współczesne komunikaty zamieszczane w mediach internetowych kurczą się w miarę upływu czasu, a ich zawartość merytoryczna ulega uproszczeniu. Odbiorcom takich przekazów, a szczególnie tym, którzy zdążyli się na nich już wychować, trudniej jest skupić się na przeczytaniu książki. W trakcie kontaktu z lekturą nie można jej polajkować w realnym świecie, czy użyć funkcji scrollowania dla szybkiego przejrzenia jej treści. Jednak jak wynika z analizy Instytutu Monitorowania Mediów, użytkownicy mediów społecznościowych coraz częściej dzielą się informacjami na temat przeczytanych książek. Od początku 2015 roku w mediach społecznościowych pojawiło się prawie 67 tys. deklaracji czytelnictwa książek, czyli o prawie 30 tys. więcej wzmianek w porównaniu do roku 2014.
Czytelnictwo w Polsce spada
Internauci chętnie angażują się w dyskusje, rekomendują ulubione tytuły, rozmawiają o fabule książek, czy dzielą się emocjami towarzyszącymi im przy czytaniu. Użytkownicy social mediów traktują przestrzeń internetową jako możliwość pochwalenia się, zaczerpnięcia wiedzy, wzbudzenia zainteresowania czy po prostu rozmowy na ciekawy temat z innymi użytkownikami. Stwarza to pole do dyskusji oraz prowadzenia działań dla instytucji popularyzujących czytelnictwo, jak również do prowadzenia edukacyjnych akcji społecznych.
Badania na temat stanu czytelnictwa w Polsce regularnie prowadzi Biblioteka Narodowa. Spośród 3049 tys. ankietowanych, aż 63% z nich nie przeczytało w minionym roku ani jednej książki. Lekturę, co najmniej jednej książki zadeklarowało 37% badanych. Jak wynika z raportu, liczba osób nie czytających książek wzrosła od 2014 roku.
Dr Roman Chymkowski z Biblioteki Narodowej tłumaczy:
Sądzę, że na wyniki badań czytelnictwa należy patrzeć w szerszej perspektywie czasowej, bardziej analizując trendy, mniej zaś koncentrując uwagę na wskaźnikach procentowych w danym roku. Z tego punktu widzenia można powiedzieć, że po 2008 roku poziom czytelnictwa oscyluje wokół 40 %. Fakt, że czytelnictwo nie rośnie, nie jest zjawiskiem charakterystycznym tylko dla Polski. Być może zatem należy spojrzeć na ten problem w kategoriach procesu cywilizacyjnego obejmującego różne społeczeństwa. Cechą polskiej kultury czytelniczej jest to, że nawyk czytania przekazywany jest głównie kanałami nieformalnymi - do czytania przyzwyczajamy się w czytających rodzinach, z których trafiamy do kręgów znajomych, którzy też czytają. Czytanie i nieczytanie to postawy, które są podatne na dziedziczenie. Z tego punktu widzenia należy podkreślać rolę publicznych instytucji kultury, takich jak biblioteki, które potrzebują nie tylko wsparcia finansowego, ale również przemyślanej strategii odpowiadania na potrzeby społeczne.
IMM: książki w social mediach
Polacy czytają coraz mniej książek, ale w tym samym czasie coraz częściej angażują się w dyskusje internetowe na ich temat. Pomimo spadku czytelnictwa, możemy zauważyć wzrost zainteresowania literaturą w sieci. Jak wynika z monitoringu internetu w IMM, internauci podjęli w temacie czytelnictwa ponad 1,3 mln różnego rodzaju interakcji, takich jak udostępnienia, polubienia czy komentarze. Ta skala dyskusji pokazuje, że w social mediach istnieje duży potencjał, który może okazać się szansą dla instytucji, bibliotek i wydawców do nawiązania relacji z potencjalnymi czytelnikami.