Koreański Samsung, walczący o palmę pierwszeństwa na rynku smartfonów z Apple, osiągnął 51-procentowy wzrost wartości swojej marki, osiągając pułap 21 mld USD. Samsung awansował o 25 miejsc, zajmując 30. pozycję w ósmym dorocznym rankingu najcenniejszych marek świata BrandZ Top.
Samsungowi udało się pogodzić okres imponujących innowacji z jednoczesną walką o udział w rynku – w ostatnim roku firma wydała na reklamy o 1,6 mld USD więcej, co było równoznaczne ze wzrostem tych wydatków o 33% w stosunku do poziomu przychodów koncernu. Działania te zaowocowały dla Samsunga sukcesem sprzedażowym smartfonów z rodziny Galaxy.
Cały sektor technologiczny odnotował jednak spadek o 1%, do poziomu 728 mld USD, choć jeszcze w ubiegłym roku wzrósł o 2%. Mimo to aż cztery z pierwszej dziesiątki najcenniejszych marek świata należą do tego sektora, w tym Apple, który zachował pozycję nr. 1 i jest najcenniejszą marką świata (wartość: 185 mld USD). Sukces ten Apple zawdzięcza sile swojej marki oraz odróżnianiu się w sposób istotny od konkurencji. Wiodącą pozycję udało się zachować mimo dramatycznego obniżenia tempa wzrostu, aż o 95%, wskutek gwałtownego spadku kursu akcji Apple. W efekcie wartość tej marki zwiększyła się zaledwie o 1%. W ubiegłym roku kalifornijski gigant technologiczny osiągnął natomiast 19-procentowy wzrost wartości swojej marki.
Marką nr 2 jest Google, któremu przysłużyło się sceptyczne nastawienie inwestorów wobec akcji Apple’a. Akcje Google’a osiągnęły rekordowy poziom cenowy dzięki przychodom z reklam powiązanych z przeglądarką, dominacji rynkowej systemu operacyjnego Android dla urządzeń mobilnych oraz powszechnemu korzystaniu z poczty Gmail. Po raz kolejny Google jest poważnym kandydatem do strącenia Apple z piedestału – marka ta przeszła od ubiegłorocznego spadku o 3% do wzrostu o 5% w tegorocznym rankingu, a jej wartość wynosi obecnie 114 mld USD.
Niska dynamika wzrostu sektora technologicznego jest odbiciem sytuacji w wielu firmach, które w 2012 r. wprowadziły na rynek kolejne wersje istniejących już produktów (np. iPhone 4 czy 5) zamiast znaczących innowacji. Takie podejście nie wzbudziło entuzjazmu ani wśród konsumentów, ani inwestorów.
Gwałtownie rosnąca popularność mediów społecznościowych w Chinach była motorem wzrostu wartości serwisu Tencent (skok o 52%), dając mu piąte miejsce wśród najszybciej rosnących marek (Top Risers) oraz 21. miejsce w pierwszej setce. Yahoo to piąta pod względem wartości nowość w pierwszej setce, obecnie na 92. miejscu z wartością 9,8 mld USD (nowy prezes podniósł oczekiwania i kurs akcji tej spółki).
Losy Facebooka zmieniły się radykalnie – po wyczekiwanym debiucie giełdowym kurs jego akcji gwałtownie spadł. Marka ta, obecnie zajmująca 31. miejsce w Top 100, odnotowała w ubiegłym roku spadek swojej wartości o 36%, do poziomu 21,3 mld USD.
Robin Headlee, wiceprezes Millward Brown Optimor: „Apple jest nadal wart 8. razy więcej niż Samsung i utrzymuje pozycję nr. 1 mimo niekorzystnego nastawienia inwestorów i spadku kursu swoich akcji. Dzieje się to ze względu na siłę marki Apple, która jest jej tajną bronią – Apple umiejętnie wprowadza innowacje i zachowuje atrakcyjność dla konsumentów na gwałtownie zmieniającym się i wysoce konkurencyjnym rynku. Zdolność Apple do utrzymania pozycji lidera mimo rosnącej konkurencji wskazuje, jak ogromną wartością dla firm są silne marki. Marka przynosi firmie Apple o 18% więcej niż w przypadku Samsunga. Ludzie wciąż kochają Apple bez względu na kursy jego akcji. Jest to marka, która nadal ma istotną ofertę, proponuje innowacje, cieszy się zaufaniem i jest rekomendowana przez kupujących”.
Inne ważne wyniki z rankingu branży technologicznej:
- Wzloty i upadki w Chinach: W przeciwieństwie do spadającej wartości marki Facebook, wartość jego chińskiego odpowiednika Tencent podskoczyła aż o 52%. Serwis ten ma prawie 800 mln aktywnych użytkowników swojego komunikatora QQ. W roku 2012 chińscy internauci byli niezwykle zainteresowani usługą WeChat, dzięki której można prowadzić rozmowy głosowe i przesyłać SMS-y z urządzeń mobilnych za pośrednictwem Internetu, unikając w ten sposób opłat za SMS-y. Wartość wiodącej chińskiej przeglądarki Baidu spadła natomiast o 16%. Inwestycje służące przygotowaniu marki na przejście z komputerów na urządzenia mobilne obniżyły poziom zysków Baidu, co odbiło się niekorzystnie na wartości jego marki.