24.06.09 AxaBank?
Jest już gęsto, a klienci mają w czym wybierać. Jak się jednak okazuje, miejsca wystarczy dla kolejnych. Tak krótko można scharakteryzować polski rynek bankowości.
Od pojawienia się Alior Banku coraz głośniej jest o kolejnych graczach rozglądających się po polskich portfelach. Jak podaje Rzeczpospolita, najlepiej jest stworzyć bank w oparciu o już istniejącą bazę klientów. Mogą to zrobić na przykład duże korporacje, które z powodzeniem funkcjonują na naszym rynku. W artykule czytamy, że zakusów na własny bank nie wyklucza Axa, jeden z czołowych graczy na rynku ubezpieczeń. Co więcej, do Komisji Nadzoru Finansowego trafił ostatnio wniosek o stworzenie TFI. Jak widać, nie zamierza na tym poprzestać.
2,5 mln klientów to liczba obecnie obsługiwanych konsumentów w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Część z nich to Polacy, chętni do wiązania swojej finansowej przyszłości z jedną instytucją. Właśnie ten czynnik buduje przewagę konkurencyjną potencjalnego banku Axa. Otwierając konta i wykorzystując cross selling, zdobędą niezbędną do dalszej ekspansji bazę wyjściową. Pomysł jest prosty i niezawodny, więc na co czeka Axa? Może przestraszył ją kryzys lub też pogłoski o innych graczach planujących otwarcie banku w Polsce?
Cóż, w trosce o konkurencyjną rywalizację i dobro klienta, nie pozostaje nam nic innego jak powiedzieć: SERDECZNIE ZAPRASZAMY!
23.06.09 Pomysłowy Dobromir
Pierwszy od dawna słoneczny dzień nastraja do zastanowienia się nad naszą obecną/przyszłą firmą. Co zrobić, by wyróżniała się od innych istniejących na rynku?
Warto dobrze się przygotować… Na stronie BBC polecam materiał ze spotkania z Dougiem Richardem. Amerykański multimilioner radzi w nim na co zwrócić uwagę, by osiągnąć sukces w biznesie.
By przejść potem do konkretów… I poszukać ciekawych pomysłów – CNN proponuje na przykład tak zwany „sky advertising”.
The Sky is the Limit? Życzymy powodzenia!
22.06.09 Jak Polacy czytają?
Dzisiejsza Rzeczpospolita w artykule „Jak Polacy czytają prasę” prezentuje nam bardzo ciekawe dane na temat polskiego czytelnictwa. Jak wynika z badania przeprowadzonego przez firmę OMG Metrics na 644 internautach, w przeciętnym magazynie poświęconym jednej dziedzinie – np. muzyce, filmowi czy sportowi – ludzie czytają zdecydowana większość, bo średnio prawie 70 proc. wszystkich materiałów. Gazety codzienne czytane są aż w ponad 60 proc., nieco mniej uważnie przyglądamy się tygodnikom społeczno-politycznym, jak Polityka, Wprost, Newsweek Polska czy Przekrój. Czytelnicy deklarują, że zapoznają się z 58 proc. zawartości tych pism, przy czym bardziej wczytują się w treści mężczyźni (przeciętnie czytają 62 proc. wszystkich materiałów). Kobiety zapoznają się zaledwie z połową materiałów (53 proc.).
Na podstawie badania wysnuć można sporo wniosków użytecznych dla reklamodawców i PR-owców. Na przykład taki, że nieco bardziej trzeba się napracować, żeby zainteresować kobietę:)
18.06.09 Co robić, gdy ludzie już wiedzą, co jest w gazecie?
Po raz kolejny o przyszłości prasy. Czytelnik dysponujący telefonem komórkowym i laptopem zna dziś większość nagłówków gazet, nim trafią one do kiosków. Czy to znaczy, że ich drukowanie traci sens? Według Mario Garcii, eksperta od projektowania gazet, szukając informacji w internecie, ludzie wyrabiają określone nawyki, a następnie przenoszą je na papierową gazetę. To oznacza, że pierwsza strona gazety powinna w większym stopniu przypominać czołówkę portalu internetowego – czołówka jest jedynie mapą podróży, ludzie już nie oczekują od niej informacji.
Więcej o przyszłości prasy w artykule Vadima Makarenko na Gazeta.pl