Prezes pracuje więc nad zmianą polityki zakupowej filmów i seriali. Zapewnia jednocześnie, że największe hity nie będą już domeną jedynie stacji komercyjnych. – To ma być nasza potężna broń – deklaruje na łamach Super Expressu.
Urbański chce również, aby patrzono na Telewizję Polską jak na całość. To jednak wymaga pracy. – Podjąłem decyzję, że przestajemy mówić, że jest TVP 1, TVP 2. Tak samo jak TVN czy Polsat, które mają po 7-8 kanałów, jesteśmy jedną korporacją, która działa na wszystkich antenach – deklaruje prezes.
Jak chce tego dokonać? Choćby poprzez skonstruowanie wspólnej, jednolitej letniej ramówki, która powstała niedawno przy współpracy Jedynki, Dwójki i Agencji Informacyjnej, która ma TVP3. Jednak Urbański zastrzega, że w pełni odpowiadać będzie za ramówkę jesienną – i za tą dopiero można go rozliczać.
Prezes TVP przyznaje również ze śmiechem, że rządzi największą fabryką plotek w tym kraju. W ten sposób Urbański skomentował zniknięcie z anteny duetu Wellman-Prokop. – To cudowna para, to moje gwiazdy – mówi Super Expressowi prezes TVP.