Program ma „zatrzymać widza”, nie dopuścić, by o 19:30 widownia zmieniała kanał i przerzucała się na oglądanie „Wiadomości” TVP. Naczelny „Faktów” Kamil Durczok przyznał w rozmowie z Dziennikiem, że do reformy dojdzie.
– Trudno nam się zmieścić w 26 minutach, a tyle trwają „Fakty”. Mamy najsilniejszy zespół reporterski w Polsce. Materiał, który nam oferuje, wystarczyłby na dwa wydania. Pomysł wydłużenia programu wziął się po prostu z nadmiaru bogactwa – powiedział w rozmowie z Dziennikiem.
Wiadomo, że przedłużonych „Faktów” nie zobaczymy jednak w TVN. Na głównej antenie będą one trwały jak dotychczas, ok. 26 minut. Aby oglądać program dalej, trzeba będzie przełączyć się na TVN24. Nowa część „Faktów” w TVN24 będzie bardziej publicystyczna i bardziej analityczna.
– Będzie sporo przekazów na żywo, autorzy programu, także reporterzy będą mogli zaprezentować bardziej autorski punkt widzenia – mówi Durczok. Wydłużonych „Faktów” nie będzie na razie w wydaniach weekendowych.
Eksperci rynku mediowego mają jednak wątpliwości, czy przeniesienie dłuższych „Faktów” do TVN 24 zabierze widzów telewizji publicznej. „TVN24 i „Wiadomości” nie oglądają ci sami ludzie. To zupełnie różne widownie. Nie przypuszczam też, że widzowie, którzy lubują się w oglądaniu kilku programów informacyjnych po kolei, pozostaną przy jednym. „Fakty” codziennie musiałyby mieć jakiś dziennikarski hit, a to jest niemożliwe” – mówi Dziennikowi Piotr Bieńko z firmy MPG.