Jerzy Owsiak uważa, iż wielokrotnie pokazywany przez kanał materiał, był przygotowany w sposób skrajnie nieobiektywny i manipuluje faktami oraz zdjęciami.
Reprezentujący telewizję pełnomocnicy, stwierdzili w sądzie, iż nie ma dowodów na to, że film został wyemitowany na antenie Trwam oraz wytknęli nieścisłości w przygotowanym akcie oskarżenia.
Rozprawa została zawieszona. Sąd nakazał Owsiakowi w ciągu 14 dni sprecyzować pozew, uzupełnić go i wskazać, które fragmenty reportażu są nieprawdziwe