Po incydencie z Cimoszewiczem większość polskich mediów w czołowych serwisach informacyjnych pokazywała moment wyjścia polityka z Sali komisji śledczej. Autorem feralnego materiału był Piotr Gursztyn.
– Także nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że TVN jest przekonany, iż materiał ten pochodzi z wyemitowanego wcześniej w TVN 24 serwisu informacyjnego. Sami obejrzeliśmy serwis informacyjny ”Wydarzeń” i wcześniej emitowane serwisy informacyjne w TVN 24. Fragment dotyczący samego wyjścia Cimoszewicza jest prawie identyczny. Z tą różnicą, że w ”Wydarzeniach” Cimoszewicz pokazany jest w większym zbliżeniu. Tak jednak mogło się stać, ponieważ trzeba było usunąć logo TVN 24 i pasek z informacjami, znajdujący się u dołu ekranu. – pisze ‘Press’ w wydaniu internetowym.
– Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy z dwóch niezależnych od siebie źródeł, Polsat nie miał na sali, w momencie wyjścia Cimoszewicza, swojego operatora. Wiemy także, że Polsat zwracał się z prośbą o materiał do innych telewizji w tym Telewizji Trwam. – czytamy w Pressie.
W momencie, kiedy doszło do incydentu newsroomowi ‘Wydarzeń’ szefowała Aleksandra Karasińska, nieformalna zastępczyni Tomasza Lisa. Obecnie jednak przebywa w Stanach Zjednoczonych na szkoleniu w centrali CNN. W sprawie milczy także sam Tomasz Lis.