W lipcu 2005 r. byliśmy świadkami niezwykłych wydarzeń w świecie wirusów komputerowych. Niedługo po tym, jak pojawiła się nowa generacja robaków internetowych, a niektórzy z weteranów zniknęli z zestawienia prowadzonego przez analityków z firmy Kaspersky Lab, ponownie dali o sobie znać dawni „liderzy”.
Przez trzy miesiące robak Mytob.c nie schodził z pierwszego miejsca rankingu, po tym jak zdetronizował faworyta z 2004 r. – robaka NetSky.q. Pojawiło się coraz więcej wariantów z rodziny Mytob. Niespodziewanie jednak sytuacja zmieniła się. NetSky.q ponownie króluje na liście, co w dziwny sposób zbiega się z wyrokiem wydanym w procesie jego twórcy – Svena Jaschana.
Różne warianty robaka Mytob mocno okopały się w pierwszej dziesiątce, zajmując drugie, piąte, szóste, ósme i dziesiąte miejsce. Zamykający dziesiątkę najpopularniejszych szkodników Mytob.bi zanotował największy skok lipca – aż o 8 pozycji w górę. Również o 8 pozycji – tym razem jednak w dół – przesunął się inny weteran zestawienia, robak LovGate. Jeśli odnotuje on kolejny spadek w rankingu, w następnym miesiącu prawdopodobnie zniknie z listy.
Lipcowe zestawienie zamyka jeden z wielu robaków Bagle, tym razem Bagle.ah. Ten „stary znajomy” świętuje swoją pierwszą rocznicę wykrycia niezwykłym wzmożeniem swojej aktywności.
Inne złośliwe programy, które nie zostały uwzględnione w zestawieniu przygotowanym przez firmę Kaspersky Lab, stanowią znaczący udział (18,86%) wszystkich szkodników przechwyconych w ruchu pocztowym. Świadczy to o tym, że ogromna liczba robaków i trojanów z innych rodzin wciąż krąży na wolności.