Na stanowisku szefa ośrodka TVP w Łodzi Madej zastąpił Janusza Pieńkowskiego, który przed dwoma miesiącami dostał nominację na szefa Telewizyjnej Agencji Informacyjnej w Warszawie. W przeszłości Marek Madej pełnił dwukrotnie funkcję wicedyrektora ds. programowych TVP Łódź. Za każdym razem oskarżano go o nadużywanie swojej funkcji m.in. w celu osiągania korzyści materialnych.
Po raz pierwszy miało to miejsce w 1996 roku, kiedy Syndykat Dziennikarzy Polskich, Związek Zawodowy Dziennikarzy Radia i Telewizji oraz Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich zwróciły się do zarządu publicznego nadawcy o odwołanie Madeja.
Zarzucano mu m.in. brak koncepcji programowej, brak kolaudacji programu i próby wprowadzenia wewnętrznej cenzury, a także skłócanie redakcji. Do odwołania Madeja doszło dopiero dwa lata później – w 1998 roku. Nie odszedł on jednak z łódzkiego ośrodka.
Kolejne dwa lata później, w 2000 roku Madej ponownie został wicedyrektorem TVP Łódź. Wówczas przeciwko niemu ponownie opowiedział się Syndykat Dziennikarzy Polskich. Większość osób była wtedy zaskoczona faktem, iż były oficer MO, dwa lata po odwołaniu go ze stanowiska, ponownie wrócił na stołek.
Madejowi zarzucano również nepotyzm. Trudno się temu dziwić, gdyż w ośrodku pracuje jego syn – Mikołaj, który – jak doniosło na początku maja Życie Warszawy – był autorem wyemitowanego na antenie TVP3 materiału o polu golfowym należącym do żony Janusza Pieńkowskiego.
Dziennikarze TAI i posłowie sejmowej Komisji Kultury i Środków Masowego przekazu stwierdzili w wypowiedziach dla Życia Warszawy, iż relacja była kryptoreklamą.