Dark Mode Light Mode

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami!

Naciskając przycisk Subskrybuj, potwierdzasz, że przeczytałeś i zgadzasz się z naszymi zasadami Prywatność Prywatności oraz. Regulamin. Możesz się też z kontaktować z nami.
Obserwuj nas
Obserwuj nas

Chłopiec do bicia

Majowe upały sprawiły, że branża medialna zapadła w letarg. Miniony tydzień przyniósł nam jednak kilka ciekawych wydarzeń. SDRP chce ograniczyć wolność dzienniarzy a TVP musi odpierać zarzuty ze strony NIK, dziennikarzy Gazety Polskiej, a nawet amerykańskiej Polonii. O tygodniu w mediach rozmawiają Marcin Wypychowicz i Piotr Witkowski.

Marcin Wypychowicz: W minionym tygodniu sporo mówiono o Telewizji Polskiej. Po pierwsze ze względu na zamieszanie wokół zniknięcia TV Polonia z platformy Dish Network. Poza tym NIK opublikowała raport w którym czytamy o licznych nieprawidłowościach w telewizji publicznej; prezes Kwiatkowski jest, jak twierdzi, gotów stawić czoła potencjalnym doniesieniom do prokuratury i nie ma sobie nic do zarzucenia. Wreszcie TVP „nękana” artykułem o słynnych już kartach kredytowych członków Zarządu spotka się z Gazetą Polską na sali sądowej. Zdaje się, że nasz publiczny nadawca stał się niepostrzeżenie chłopcem do bicia?

Piotr Witkowski: Dyrekcja TV Polonia zdawała się nie przejmować zaistniałą sytuacją. Mówiono nawet, że 8-proc. wpływ od nadawcy amerykańskiego to kropla w morzu potrzeb stacji i nic się nie stanie jeśli ta kropla nie skapnie do kasy telewizji. Teraz jednak wiemy, że zniknięcie TVPolonia wywołało oburzenie i protesty widzów za oceanem. Dlatego też Antoni Bartkiewicz, dyrektor stacji, poleci rejsowym samolotem do USA, aby spotkać się z rozżalonymi widzami. Miejmy nadzieję, że nie będzie to wycieczka za państwowe pieniądze, tylko owocna wizyta służbowa. Na razie na całej sytuacji korzysta TVN24, który wskoczył na wolne miejsce w Dish Network. Ale już zaczyna czuć na swych plecach oddech TVP3, która, jak się dowiadujemy, pozazdrościła stacji Waltera i też chce się pokazać za oceanem. Chyba specjalnie na tę okazję dokonuje się zmian w ramówce.

Zapraszamy Ciebie na konferencję

HEALTH & BEAUTY DIGITAL & MARKETING TRENDS 2025

Marketingsummit.eu

16 KWIETNIA 2025 | Hotel RENAISSANCE - WARSZAWA


II Edycja konferencji dla liderów branży beauty & health!

🔹 AI i nowe technologie – jak zmieniają reguły gry w marketingu beauty?
🔹 e-Commerce 3.0 – personalizacja, która naprawdę sprzedaje!
🔹 Nowe pokolenia, nowe wyzwania – jak mówić do Gen Z i Alpha, żeby słuchali?
🔹 TikTok i influencer marketing – od viralowych hitów do realnych konwersji!
🔹 ESG czy greenwashing? Jak tworzyć autentyczne strategie zrównoważonego rozwoju?
🔹 Jak stworzyć społeczność wokół marki i budować lojalność klientów w digitalu?
🔹 Retail przyszłości – co musi się zmienić, aby sprzedaż stacjonarna przetrwała?


📅 Program i prelegenci - Marketingsummit.eu
🎟️ Bilety - Marketingsummit.eu
🎤 Zostań prelegentem - Marketingsummit.eu

Reklama

MW: W ubiegłym tygodniu usłyszeliśmy również o „rewelacyjnym” projekcie ustawy o zawodzie dziennikarza. Stowarzyszenie Dziennikarzy RP, powiązane silnie z lewicą, zaproponowało, by dziennikarzem mogła zostać jedynie osoba która ukończyła studia wyższe o profilu dziennikarskim. Zapis ten miałby funcjonować wstecz, co stanowi już zupełne kuriozum. Jeśli dziennikarz ma np. „tylko” maturę, odpowiednie organa miałyby wywrzeć na nim presję i skierować go na uniwersytet. Dziennikarz, od momentu wejścia projektu w życie, miałby mieć normowany czas pracy – 8 godzin dziennie i nie więcej niż 40 w tygodniu. Co ciekawe, sami autorzy tego projektu (Ryszard Sławiński – senator SLD, niegdyś publicysta „Przeglądu Handlowego”, oraz Wiesław Marcinic, dziennikarz Radia Kierowców) nie do końca są przekonani, co do jego słuszności. Trudno przecież ograniczyć czas osobie wykonującej tzw. wolny zawód.

PW: Panowie Marcinic i Sławiński chcą również stworzyć organ mający zrzeszać i kontrolować działalność dziennikarską. Organ ten miałby wydawać pozwolenia na pracę, decydować o tym czy ktoś może, lub nie, pracować jako dziennikarz. Trzeba przyznać, że autorom projektu nie brak fantazji i poczucia humoru, bo jeśli to o czym czytamy w projekcie jest prawdą i wejdzie w życie, Polska zrówna się poziomem z Białorusią. Ograniczenie koncentracji kapitału w mediach prywatnych i urząd cenzorski w postaci finansowanej z budżetu państwa izby dziennikarskiej, źle wróżą polskiemu systemowi medialnemu.

MW: W ostatnich dniach nie zabrakło informacji o bohaterze każdego chyba wydania „Tygodnia w Mediach”. Dowiadujemy się, że Włodzimierz Czarzasty bezpodstawnie stracił w 1998 roku fotel członka Rady Nadzorczej Polskiego Radia.

PW: Nie ma tego złego. Gdyby nie to odwołanie, być może inaczej potoczyłyby się losy człowieka okrzykniętego przez środki masowego przekazu „Magnatem”, czy też „Pierwszym Sekretarzem”. Pan Czarzasty ma teraz dzięki temu wpływ na wszystkie media elektroniczne w kraju, nie tylko na Polskie Radio.

MW: Pomówmy na koniec o czymś przyjemniejszym. Mamy już niemal stuprocentową pewność, że Mistrzostwa Świata w piłce nożnej będziemy oglądać w kablówkach.

PW: Pytanie tylko, czy naszym piłkarzom uda się dojść choć do ćwierćfinałów. Ostatnie skandale wokół naszej reprezentacji nie napawają optymizmem. Ale kto wie, może przy odrobinie szczęścia wrócimy z Korei, a jednocześnie i z Japonii z Pucharem…

MW: Mistrzostwa już za niewiele ponad dwa tygodnie, a już za tydzień kolejne wydanie „Tygodnia w Mediach”. Czekamy na podpisanie umów między Polsatem a Ogólnopolską Izbą Gospodarczą Komunikacji Kablowej; zobaczymy być może co uda się osiągnąć dyrektorowi TV Polonia w Stanach Zjednoczonych i czy jego stacja znów będzie dostępna w Dish Network.

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami!

Naciskając przycisk Subskrybuj, potwierdzasz, że przeczytałeś i zgadzasz się z naszymi zasadami Prywatność Prywatności oraz. Regulamin. Możesz się też z kontaktować z nami.
Add a comment Add a comment

Dodaj komentarz

Previous Post
Warmińsko - Mazurski Portal Regionalny WM.PL i 1156 big

Warmińsko - Mazurski Portal Regionalny WM.PL

Next Post

Życie zmieniło się jak w filmie





Reklama