To druga szansa jaką TVP daje firmie Spanskiego. Druga, bo pierwszą miała być umowa na rozpowszechnianie kanału TV Polonia w USA. Przypomnijmy: mimo iż umowa dystrybucyjna jest podpisana na 45 lat, Spanski nie dopilnował by Polacy za oceanem mieli dostęp do TV Polonia. Firma Spanskiego na satelitarnego dostawcę sygnału wybrała platformę satelitarną Dish Network. Umowa z nią wygasła w kwietniu w ubiegłego roku. Mimo to do maja tego roku Polonusi w USA nadal
oglądali TV Polonię, a Dish Network wciąż sprzedawał subskrypcje (i konieczny do odbioru sprzęt). Prowadzone przez ponad rok negocjacje w sprawie przedłużenia umowy między Spanskim a Dish Network skończyły się fiaskiem. W wyniku tego 2 maja, w Dzień Polonii, TV Polonia znikła z platformy, co wywołało oburzenie Polaków w USA.
Od 3 maja TV Polonię w USA można odbierać na platformie satelitarnej GlobeCast. Nowi widzowie – jak zapewnia TVP – będą mogli oglądać program za darmo przez 6 miesięcy, a dotychczasowi przez rok. Zmiana platformy oznacza jednak, że Polonusi będą musieli zakupić nowy sprzęt umożliwiający jej odbiór. Tymczasem na platformie Dish Network widzowie zza oceanu mogą oglądać pierwszą polską stację informacyjną, TVN24, która specjalnie z tej okazji skorygowała swoją nocną ramówkę.
W całej sytuacji dziwi fakt, dlaczego TVP podpisuje kolejne umowy z firmą Spanskiego, która, jak wykazała kontrola NIK, nie ma żadnego doświadczenia w działalności telewizyjnej. Dziwi również fakt, że Spanski, jak twierdzi, na dystrybucji TV Polonia nie zarabia. Również sama TVP podaje, że zysk od operatorów zagranicznych to kwota znikoma (ok. 400 tyś zł.).