Canal+ wyemitował film pt. „Zazel” w połowie września 1998 roku. Mimo że film pokazano nocą (o godz. 0.45), a więc nie w czasie ustawowo chronionym, ówczesny przewodniczący Rady uznał, że nadawca złamał ustawę o radiofonii i telewizji, ponieważ treści zawarte w filmie są sprzeczne z normami społecznymi.
Podczas wyjaśnień składanych w tej sprawie Radzie przedstawiciele Canal+ powoływali się na opinie o filmie, jakie mieli uzyskać przed jego emisją od seksuologa Zbigniewa Lwa Starowicza i psychologa klinicznego Andrzej Samsona. Obaj stwierdzili, że „Zazela” nie można uznać za film pornograficzny. Tego zdania nie podzielił jednak przewodniczący Krajowej Rady, nakładając na stację w listopadzie 1998 roku karę 30 tys. zł.
W uzasadnieniu Rada powoływała się na swoje rozporządzenie zakazujące rozpowszechnienia audycji naruszających „obyczajowość poprzez pornografię oraz prowadzących jedynie do przedmiotowego traktowania człowieka, pozbawiających wrażliwości ludzkiej”.
Canal+ odwołała się od decyzji Rady do warszawskiego sądu gospodarczego. Na przeprowadzonej pod koniec grudnia ubiegłego roku rozprawie sąd rozważał obejrzenie filmu „za zamkniętymi drzwiami”. Ponieważ strony doszły do ugody, tak się jednak w czwartek nie stało.
Czwartkowa ugoda nie jest pierwsza zawartą miedzy KRRiT a Canal+. W maju 2000 roku strony porozumiały się w sprawie kary 70 tys. zł za emisję w kwietniu 1998 roku filmu „Crash” o godz. 20 – czasie, kiedy nadawcy nie mogą pokazywać audycji zagrażających psychicznemu rozwoju dzieci i młodzieży. Ostatecznie właściciel
Canal+ zapłacił 20 tys. zł na konto KRRiT i 20 tys. zł na cele społeczne.
Najczęściej karaną stacją przed ostatnie dwa lata była TV4. KRRiT nakazała jej zapłacić m.in. 200 tys. zł za emisję jednego z odcinków programu „Gladiatorzy”, 100 tys. zł za „Tropikalną Gorączkę”, 10 tys. zł za drastyczna kreskówkę „Przygody Freya w Kosmosie”. Od wszystkich kar właściciel stacji „Polskie Media” odwołał się.
Obecnie w warszawskim sądzie gospodarczym czeka na rozpatrzenie m.in. odwołanie TV4 od kary za emisję „Tropikalnej Gorączki”, a także odwołanie Canal+, który pokazał ten sam film pod innym tytułem – „Malaria”.
Zaostrzenie przepisów dotyczących kar przewiduje przygotowany przez KRRiT projekt nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji, nad którym pracuje rząd. Zgodnie z projektem, Rada mogłaby nałożyć na nadawcę łamiącego przepisy ustawy kary do wysokości kosztów udzielenia koncesji danemu nadawcy. Koszty te to np. dla ogólnopolskiej stacji radiowej – 7 mln, dla ponadregionalnych stacji telewizyjnych – ponad 10 mln zł. W przypadku nadawców zwolnionych z opłat koncesyjnych – kara może wynosić do 10 proc. rocznych przychodów z tytułu wykonywania koncesji.
Od 1997 roku do końca października 2001 KRRiT nałożyła na nadawców ok. 30 kar na łączną kwotę 1 mln 307 tys. zł, z czego na konto Rady do tej pory wpłynęło jedynie ponad 335 tys. zł.