– Prawo i Sprawiedliwość będzie musiało przystać na żądania Samoobrony i LPR. To cena za jaką te dwie partie pomogły PiS uchwalić w ekspresowym tempie zmiany w prawie medialnym. Wczoraj Sejm przegłosował poprawki Senatu i ustawa czeka już tylko na podpis prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Nowa ustawa daje PiS kontrolę nad KRRiT, która na wiosnę wybierze na trzy lata nowe władze publicznej TVP i Polskiego Radia (w centrali jak i w oddziałach terenowych). – pisze „Gazeta Wyborcza”
Badania etyczności chce Janusz Maksymiuk z Samoobrony. W czwartek tak tłumaczył „Gazecie Wyborczej” – Ten zapis zrodził się z dyskusji w naszym klubie o tym, że dziennikarze piszą o nas nieprawdę i nie chcą drukować naszych sprostowań. A nie może być tak, że w różnych zawodach obowiązują kodeksy etyczne, a dziennikarzy nie. Jak poseł zachowa się nieetycznie, to można poskarżyć się na niego do komisji etyki i komisja publikuje, że zachował się nieetycznie. Dlaczego tak nie może być z dziennikarzami? Więc ot tak, sam stworzyłem taki zapis. I teraz, jak poparł to i Sejm, i Senat, będziemy domagać się, by KRRiT zrobiła rejestr zasad etycznych dla dziennikarzy. I to KRRiT będzie potem na tej podstawie oceniać, kto zachował się nieetycznie. Dajmy na to, nieetyczny jest dziennikarz, który nie chce opublikować sprostowania. Teraz będzie je musiał opublikować, może też do tego dodać swoje wyjaśnienie. A jak nie opublikuje, to KRRiT publicznie uzna go za nieetycznego. Żadnych kar za to nie przewidujemy, ale jaka redakcja, jaki naczelny będzie chciał współpracować z nieetycznym dziennikarzem? Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że jak ktoś będzie chciał, to może ten zapis wykorzystać i nałożyć na media kaganiec, ale moje intencje były inne.
Kandydatów poznamy do połowy stycznia. Kadencja obecnej KRRiT wygaśnie za parę dni z chwilą opublikowania nowelizacji ustawy o rtv. Według „Gazety Wyborczej” kandydatem prezydenckim jest Tomasz Miernowski. Samoobrona ma trzech kandydatów, ale nie chce ujawniać ich nazwisk. O kandydowaniu znanego ze skrajnie prawicowych poglądów Wierzejskiego dziennik dowiedział się nieoficjalnie.