Spięcia, sarkazm, zyski i odkrycia – tak brzmiały nazwy niektórych rubryk „Ozonu”, gdy pismo pojawiło się w kioskach 21 kwietnia. Dziś, po czterech miesiącach, nowi naczelni prezentują nową strukturę pisma: „świat, Polska, rynek, nauka, sport, kultura”. Naczelny podkreśla, że nowa formuła „Ozonu” ma być skierowana do pokolenia JPII, czyli do osób młodych, aktywnych, otwartych na świat i ceniących tradycyjne wartości. Z poprzedniej linii redakcyjnej nowe kierownictwo zachowało „dążenie do pokazywania jasnej strony życia”. – Nie chcemy epatować pokazywaniem zła, ale nie będziemy udawać, że go nie ma – zapewniał Grzegorz Górny. I odsłonił nowe motto redakcji, którym jest zdanie z Józefa Mackiewicza: „Tylko prawda jest ciekawa”.
– Nowe badania przeprowadzone przez SMG/KRC wystawiły tygodnikowi druzgocące oceny. Czytelnik uznał go za mało aktualny magazyn podobny do pism kobiecych – mówi Michał Jeżewski, prezes spółki Ozon Media wydającej tytuł. – My chcemy wbić się w normalny rynek i konkurować z topowymi tygodnikami opinii – dodaje.
„Gazeta Wyborcza” pisze, że w ciągu najbliższych trzech miesięcy kierowana przez niego spółka zamierza wydać na rozwój 6 mln zł, z czego 4 mln zł pójdzie na kampanię reklamową wspierającą sprzedaż „Ozonu”. Determinacja właścicieli jest duża. Janusz Palikot, główny udziałowiec Ozon Media i kandydat do Sejmu z listy Platformy Obywatelskiej, przyznał, że do tej pory udziałowcy zainwestowali w wydawnictwo ok. 24 mln zł. – I jestem gotów zainwestować jeszcze co najmniej połowę tej kwoty – zadeklarował przedsiębiorca, na którego przypadło 56 proc. dotychczasowych wydatków.
Według szefów Ozon Media do końca roku sprzedaż pisma ma się podwoić i osiągnąć poziom 80-100 tys. egzemplarzy. Janusz Palikot zapowiedział, że jeżeli w grudniu „Ozon” nie będzie sprzedawał 100 tys. egzemplarzy, ekipa kierująca pismem ponownie zostanie wymieniona. Według danych wydawcy po starcie w kwietniu „Ozon” sprzedawał ponad 97 tys. egzemplarzy, w czerwcu sprzedaż spadła do 61,4 tys., a w lipcu osiągnęła – 45,8 tys. „Ozon” przynosi straty. – Ale przy obecnym poziomie kosztów sprzedaż w nakładzie ok. 60 tys. egzemplarzy oznaczać będzie zysk – zapewnia Palikot.