Obecnie – jak wynika z informacji „GP” – przygotowywane są „zerowe” wydania dziennika. – Nowy projekt ruszy nie wcześniej niż po wyborach – mówi osoba znająca realia Agory. Agora planuje kampanię reklamową nowego tytułu. Zarezerwowała już czas reklamowy w telewizjach. Jak wynika z naszych informacji, planowaniem kampanii zajmuje się dom mediowy Starlink. – Telewizja to najlepszy sposób, aby dotrzeć do masowego odbiorcy z masowym produktem – uważa Jakub Benke, prezes domu mediowego Starcom.
O tym, że tytuł ma być rzeczywiście masowy, świadczy chociażby nakład nowej gazety – według naszych informacji, pojawi się na rynku w nakładzie około miliona egzemplarzy. Obecnie wydawca zastanawia się, jak wydrukować tak duży nakład, bo przy obecnym obłożeniu własnych drukarni nie jest to możliwe. Według informacji „GP”, Agora proponuje więc obcym wydawcom przesunięcie godzin druku ich tytułów, aby zrobić miejsce dla swojego projektu.
Nowy dziennik, jak wynika z informacji „GP”, będzie miał formułę tabloidu – dużą liczbę dynamicznych zdjęć, krótsze teksty. Ma prezentować dużo pozytywnych treści. Zdaniem media plannerów, będzie adresowany bardziej do kobiet oraz młodszego czytelnika ze średnim, a także wyższym wykształceniem. Do pracy w nowym projekcie Agora szukała pracowników w dziennikach regionalnych, przede wszystkim należących do Polskapresse i Orkia Press Polska. Proponowano im od 3 do 4 tys. zł netto miesięcznie. Oferta była atrakcyjna, gdyż dziennikarze w regionalnych tytułach zarabiają zazwyczaj dwa razy mniej. Do pracy w nowym dzienniku oddelegowano też po jednym dziennikarzu z większości oddziałów regionalnych „Gazety Wyborczej”. Redaktorem naczelnym projektu zostać ma Jerzy B. Wójcik, obecnie naczelny bezpłatnego dziennika „Metro” wydawanego przez Agorę.