Rzecznik prasowy Agory, Beata Kruczek oświadczyła, że ma zaufanie do dziennikarzy „Gazety Wyborczej”, którzy jej zdaniem przestrzegają standardów prawa prasowego.
Rzeczniczka Agory podkreśliła, że spółka najpierw musi zapoznać się z treścią pozwu Macieja Giertycha, aby móc się do niego ustosunkować. Jak twierdzi Beata Kruczek, Agora na razie nie zna jego szczegółów.
27 lipca Gazeta opublikowała artykuł, w którym użyto obszernych fragmentów autorstwa Jędrzeja Giertycha, ojca Macieja Giertycha.
Spadkobierca praw autorskich Maciej Giertych powiedział, że uważa to za niedopuszczalne – nie tylko z powodu naruszenia praw autorskich, ale też z uwagi na nierzetelność i wypaczenie intencji autora.
– Zostały przedstawione pewne fragmenty, które bez przytoczenia dalszych część w sposób nieprawdziwy pokazują intencje mojego ojca – zaznaczył Maciej Giertych.
Giertych powiedział, że jest właścicielem i spadkobiercą praw autorskich Jędrzeja Giertycha. – Użycie sporych fragmentów pism mojego ojca, bez mojej zgody jest niedopuszczalne i bezprawne – podkreślił. Jak poinformował, domaga się od spółki Agora odszkodowania, które chce przeznaczyć na cele społeczne.