Kanał Ale Kino! świętuje swoje trzecie urodziny. Ile premier filmowych nadała dotychczas stacja?
W ciągu trzech lat naszej działalności wyemitowaliśmy już 1200 filmów fabularnych. Codziennie wieczorem Ale kino! prezentuje film premierowy. Zdarza się, że jednego dnia pokazujemy dwa nowe filmy.
Jakie zmiany zaszły w tym czasie w formule Ale Kino?
Na początku naszej działalności przewagę stanowiły filmy francuskie. Sytuacja zmieniła się znacząco od 2000 roku, kiedy podpisaliśmy umowy z największymi światowymi wytwórniami filmowymi: MGM, Warner czy Fox. Korzystamy również z oferty niezależnych dystrybutorów z całego świata. Generalnie staramy się zachować równowagę pomiędzy kinem amerykańskim, europejskim, polskim, nie zapominając o kinematografii azjatyckiej, latynoamerykańskiej czy australijskiej.
Wprowadziliśmy również przejrzystą strukturę naszej ramówki poprzez wyróżnienie stałych bloków: poniedziałkowe klasyczne ale!, środowy ale hit! czwartkowe mocne ale! i niedzielne wytrawne ale! Na antenie pojawia się także coraz więcej wydarzeń specjalnych i cyklów tematycznych. W kwietniu prezentujemy na przykład cykl filmów związanych z jazzem pod wspólnym tytułem Ale Jazz!, na maj przygotowaliśmy cykl filmów Woody’ego Allena oraz Wieczór Fantasy , w którym widzowie będą mogli zobaczyć m. in. „Miasto zaginionych dzieci” czy słynną „Diunę” Davida Lyncha.
=$zdjecie[1]?> Jakie są kryteria doboru oferty filmowej?
Faktycznie, kryteria selekcji są jasno określone. Przede wszystkim filmy muszą odznaczać się wysoką jakością i być zróżnicowane. Wybieramy więc filmy z różnych lat, różnych gatunków i z całego świata. Dominują filmy fabularne uzupełniane dokumentami i krótkim metrażem. Dzięki tak bogatej ofercie, każdy widz ma możliwość
obejrzenia takiego kina jakie lubi i na jakie ma ochotę. Jednocześnie ma gwarancję, że będzie to zawsze rozrywka na dobrym poziomie.
Kanał został wyróżniony dwukrotnie prestiżową nagroda satelitarnego Oscara. W czym tkwi recepta na sukces?
Ale kino! tworzą osoby, które autentycznie kochają kino, a to przekłada się na pracę. Jest to więc kanał tworzony z pasją. Cały czas pracujemy nad jego doskonaleniem. Staramy się nie popadać w schemat i rutynę. Wciąż zastanawiamy się co nowego pokazać i w jaki sposób to zrobić, by nawet trudniejsze tematy miały ciekawą i atrakcyjną oprawę.
Sztuka polega na tym, by znaleźć złoty środek i umiejętnie połączyć kino ambitne i niezależne z kinem komercyjnym. Przy okazji rozmów z dziennikarzami często pada pytanie „jakich więc filmów nie można zobaczyć w Ale kino!?” Odpowiadam: złych.
Czy format kanału Ale Kino! zostanie wyeksportowany poza granice kraju, tak jak to się stało w przypadku Minimax?
Są takie plany, jednak na razie nie mogę zdradzić szczegółów.
Co w najbliższym czasie zobaczą widzowie? Może pora wyemitować kilka klasycznych horrorów Hammera?
Filmy z tej wytwórni bardzo lubimy i cenimy. Gościły one już nawet na naszej antenie np. podczas ubiegłorocznego „Wieczoru z Mumią”. W tym roku wielbiciele horrorów będą mieli okazję zobaczyć kilka klasycznych obrazów Hammera podczas lipcowej „Nocy horrorów” oraz „Wieczoru z Frankensteinem” w listopadzie.
Natomiast w najbliższym czasie z pewnością mogę polecić majowy cykl filmów Woody’ego Allena oraz emitowany w czerwcu cykl ekranizacji dzieł światowej literatury. Na czerwiec przygotowaliśmy również wyjątkowy przegląd filmów latynoamerykańskich, nie pokazywanych dotąd w Polsce, za to kultowych już w krajach Ameryki Łacińskiej. Przegląd towarzyszyć będzie III Festiwalowi Filmów Latynoamerykańskich, nad którym objęliśmy patronat medialny.
Rozmawiał: Piotr Witkowski