Dyskryminacji doświadczają np. klienci jednego z największych światowych sklepów – w brytyjskim Amazonie Polak nie kupi sportowych butów, zabawek czy biżuterii. A za przesłanie książek zapłaci dwa razy więcej niż Szwed czy Fin. Nie dla nas muzyka czy seriale z iTunes – sklep odrzuca polskie karty kredytowe. Firmy ogólnikowo tłumaczą to m.in. małą liczbą klientów z Polski.
Więcej na http://www.metro.gazeta.pl