Ostatnie wyniki finansowe Apple tylko zaostrzyły apetyt koncernu z Cupertino, który poprzez agresywną politykę sprzedażową chce jeszcze zwiększyć swoje dochody. Można się tylko domyślać, jak bardzo rentownym przedsięwzięciem będzie inwestycja w otwarcie nowego Apple Store na stacji Grand Central.
Nowy sklep będzie nazywał się po prostu „Apple Store, Grand Central” i będzie to (przynajmniej przez jakiś czas) największy sklep firmy. Jak dotąd tytuł ten należał do czteropiętrowego domu handlowego Apple w Covent Garden w Londynie, którego powierzchnia wynosi 3 700 metrów kwadratowych.
Apple Store na Grand Central pozwoli wypróbować firmowe produkty i skorzystać z pomocy specjalistów kolejnym 700 tys. klientom dziennie.
Za zwolnienie powierzchni na wschodnim balkonie dworca Apple zapłaci 5 mln dolarów właścicielowi restauracji Metrazur, Charliemu Palmerowi, którego kontrakt na wynajęcie tego miejsca wygasał za ponad 8 lat.
Metropolitan Transportation Authority zarobi na wynajmie powierzchni koncernowi Steve’a Jobsa zdecydowanie więcej niż na restauracji – Apple będzie płacić 1,1 mln dolarów rocznie, podczas gdy Metrazur kosztowało to „jedynie” niespełna 264 tys. dolarów.
Poza zajętą obecnie przez restaurację powierzchnią, sklep Apple rozciągnie się także na sąsiedni, pusty jak dotąd, wolny balkon z północno-wschodniej strony dworca.