Maciej Kozielski: Piotr Metz został nowym redaktorem naczelnym „Machiny”. Dlaczego właśnie on?
Tomasz Biedrzycki: „Machina” będzie pismem, w którym tematy muzyczne będą odgrywały wiodącą rolę. Piotr jest doświadczonym dziennikarzem muzycznym, stąd wybór. Nie bez znaczenia była także jego niekwestionowana pozycja i sympatia, jaką darzy go środowisko dziennikarskie i artystyczne.
MK: Kiedy na rynek powróci miesięcznik?
TB: Debiut rynkowy przewidziany jest na pierwsze półrocze 2006.
MK: Jaka będzie reaktywowana „Machina”?
TB: Prace nad kontentem trwają, ale na pewno nowoczesna, optymistyczna, dynamiczna, przyjazna. Dużo zdjęć, wysoki poziom grafiki.
MK: Czy w redakcji pojawią się dziennikarze pracujący w „Machinie” kilka lat temu?
TB: Nie przewidujemy współpracy z nimi, choć oczywiście na pewno jej nie wykluczmy.
MK: Do kogo kierujecie pismo?
TB: Pismo przeznaczone jest dla ludzi młodych między 20 a 30 rokiem życia, aktywnych odbiorców potrzebujących informacji i rozrywki. W niemałym procencie będzie także czytane przez aspirującą młodzież i ludzi starszych ciekawych nowoczesnego świata.
MK: Czy powrót pisma poprzedzi kampania reklamowa?
TB: Tak przewidujemy intensywną i oryginalną kampanię wprowadzającą pismo na rynek.
Dziękuję za rozmowę.