W ostatnich tygodniach kurs akcji Vivendi Universal spadał na giełdach w Paryżu i Nowym Jorku, czego bezpośrednim powodem był częściowy spadek zaufania inwestorów do strategii Jean-Marie Messiera.
Miesiąc temu Messier publicznie skrytykował zarząd Canal+, skarżąc się na wyjątkowo kiepskie wyniki finansowe spółki. Dał zarządowi 2 lata na naprawienie obecnej sytuacji, dodając iż Pierre Lescure i jego współpracowniy muszą poczuć, że ponoszą odpowiedzialność za swoje czyny.
Tymczasem szef Canal+, Pierre Lescure w wiadomości email adresowanej do swoich pracowników, napisał o tym, że Jean-Marie Messier w pełni popierał strategię we Włoszech, której rezultatem są straty sięgające w zeszłym roku – bagatela – 500 mln euro. Były one związane m.in. z przygotowaniami do fuzji z włoskim pakietem Stream, której pomysłodawcą był właśnie Messier.
Okazuje się, że Canal+ nie może wiele zdziałać w kwestii obniżenia kosztów działania ze względu na długoterminowe umowy podpisane z właścicielami praw transmisyjnych imprez sportowych, a głównie piłki nożnej. Obniżka kosztów działania musiałaby być ściśle związana z rezygnacją z części praw, co jest niemożliwe.
Jak poinformował rzecznik prasowy Canal+, Pierre Lescure pozostanie na stanowisku szefa grupy. Lescure przyjął rezygnację Olivennesa ze zrozumieniem, aczkolwiek uważa, iż nie było to konieczne.