Początek roku to dobry czas na wszelkiego rodzaju podsumowania. Postanowiliśmy zapytać wpływowe osoby z branży marketingowej o ich największe zaskoczeni, rozczarowania i inspiracje w minionym roku. Codziennie będziemy publikować trzy wypowiedzi dyrektorów marketingu i marketerów.
Małgorzata Węgierek, CEO Havas Media Group
Pozytywnie zaskoczyło mnie:
Bardzo sprawny i efektywny przebieg prowadzenia rozmów między naszą branżą a przedstawicielami działów zakupów – mowa o Dialogu Branżowym zainicjowanym przez SAR i PSML, do którego dołączyły m.in. – IAB, IAA, SOIT. Celem całego procesu jest ustalenie najlepszych standardów zakupowych i przetargowych w 8 głównych kategoriach marketingowych. Powstała już platforma, na której rejestrujemy wszystkie wypracowane narzędzia, wnioski i rekomendacje – dobryprzetarg.pl. Ponadto, w ramach Dialogu Branżowego organizowane są spotkania wymiany wiedzy, edukacyjne i strategiczne, w których biorą udział przedstawiciele świata reklamy i zakupów.
Rozczarowało mnie:
Małgorzata Węgierek, Havas Media Group
Niby kolejny "rok mobile", ale w kwestii badań odnotowaliśmy duże rozczarowanie – chodzi o pomiar Planet by Gfk. Wróciliśmy do Megapanelu, który wciąż jest niepełnowartościowy [nie mierzy aplikacji, które generują sporą cześć trafficu].
Zainspirowało mnie:
Jak zwykle, co roku konferencja HMG począwszy od wystąpienia prof. Krzysztofa Meissnera o związku fizyki z komunikacją, a przede wszystkim wystąpienie Dominika Delporta, globalnego szefa Havas Media Group podczas tegorocznej konferencji HMGC Organic Marketing. Poruszył on kilka kluczowych kwestii dotyczących przyszłości komunikacji i wskazał najważniejsze trendy w tym obszarze. Odejście od masowości przekazu reklamowego i personalizacja komunikatu czy tworzenie wyjątkowej jakości consumer experience to zasadnicze elementy marketingu przyszłości. Tylko wartościowa, wnosząca pozytywną wartość w życie konsumenta komunikacja ma szansę realnie zaangażować odbiorcę, a co za tym idzie zbudować trwałą relację na linii marka-klient.
Zbigniew Nowicki, Managing Director Bluerank Sp. z o.o.
Pozytywnie zaskoczyło mnie:
Zbigniew Nowicki, Bluerank
Dzień w dzień jesteśmy bombardowani przekazem informacyjnym z wielu źródeł komunikacyjnych. Z jednej strony docierają do nas spersonalizowane komunikaty aplikacji mobilnych, z drugiej zaś podlegamy wpływom sezonowej, zasięgowej reklamy mediów tradycyjnych. Niezależnie jednak od medium, od kilku lat obserwuję znaczący wpływ filozofii Consumer Journey na weryfikację, optymalizację i rozwój działał marketingowych. W 2016 roku temat podróży i doświadczeń konsumenta na stałe zagościł w opracowaniach rynkowych, strategiach rozwoju marek oraz projektach badawczych. Zaczynamy wyraźnie rozumieć, iż nie istnieje jeden prosty wzorzec dotarcia konsumenta do produktu lub zakończenia transakcji on-line. W zależności od etapu w modelu AIDAL, wspomniane media tradycyjne przenikają się punktowo z reklamą display i opiniami w Internecie, aby następnie ustąpić pola poradom znajomych z naszego social media oraz organoleptycznej ocenie produktu w tradycyjnym punkcie sprzedaży. Dlatego uśmiecham się kiedy myślę, że dobry produkt lub usługa, spełniające oczekiwania konsumenta gwarantują, iż sam konsument staje się ostatecznie adwokatem naszej marki.
Rozczarowało mnie:
O rozczarowaniach trudno się pisze, bo zawsze wytykając błędy lub potknięcia innych, wpierw warto zrobić własny rachunek sumienia. Jest jednak zdarzenie z początku 2016 roku, które odbiło się głośnym echem w światku internetowym. Chodzi o „Adwebgate”, przedziwną aferę portalu hostingowego 2be.pl i całkowicie położone akcję naprawczą i oprawę komunikacyjną, które towarzyszyły wydarzeniom. „Najpewniej bezpowrotnie” z sieci zginęły tysiące danych, setki serwisów i biznesów on-line. Reakcje właścicieli pokazywały nikły lub wręcz całkowity brak przygotowania do: polityki personalnej stanowisk na wysoce konkurencyjnym rynku pracy IT, zarządzania bezpieczeństwem przechowywanych danych oraz polityki komunikacyjnej w obliczu dużego kryzysu. A może to skala zdarzeń przerosła jakiekolwiek przygotowania? Może. Kręcenie, mataczenie, tymczasowe rozwiązania, nazywanie zielonego czerwonym i odwrotnie, oświadczenia i komentarze to niby był plan na załagodzenie sytuacji. Okazało się jednak, że to wyłącznie była gra na czas. Suma summarum uszczerbkowi uległo z trudem budowane zaufanie konsumentów do działania w Internecie i to jest właśnie powód mojego rozczarowania.

