Posiadamy również podsumowanie wydatków reklamowych partii politycznych i byłych kandydatów na parlamentarzystów.
Kampania wyborcza jest o tyle specyficzna, że musi kształtować pozytywny wizerunek i przekonywać zarówno do partii, jak i do poszczególnych kandydatów, ponieważ te dwa czynniki składają się na sukces wyborczy.
Analizując wydatki poszczególnych partii można stwierdzić, że najwięcej w radiu wydała koalicja SLD/UP. Suma wydatków tego ugrupowania wyniosła blisko połowę wszystkich wydatków radiowych partii startujących do parlamentu.
SLD / UP – 529 005 zł
Platforma Obywatelska – 170 443 zł
AWS – 125 029 zł
Blok Senat 2001 – 122 033 zł
Unia Wolności – 97 887 zł
Prawo i Sprawiedliwość – 69 600 zł
Polskie Stronnictwo Ludowe – 63 542 zł
Akcja Wyborcza Solidarność – 19 551 zł
Samoobrona RP Komitet Wyborczy – 7 054 zł
Liga Polskich Rodzin – 2 360 zł
źródło: Monitoring CR Media
Kampania SLD /UP była wyraźnie rozdzielona na część wizerunkową – ogólnopolską, tu zostało wydane gros pieniędzy przeznaczonych na kampanię radiową. W rozgłośniach ogólnopolskich koalicja ta wydała 390 tysięcy złotych.
Pozostałe fundusze zostały rozdysponowane między stacje lokalne, w których wyemitowano blisko 1800 reklam na łączną kwotę 136 tysięcy złotych. Suma ta była wydatkowana z różną intensywnością w zależności od regionu. Największy lokalny radiowy atak kampanii wyborczej przygotowany został w Nowym Sączu, Opolu, Jeleniej Górze, Włocławku, Gorzowie i Toruniu, ponieważ wyemitowano tam ponad sto reklam. Zdecydowanym liderem okazały się jednak Kielce (Radio TAK i Radio FAMA), gdzie liczba emisji osiągnęła pułap 250 wejść.
Podobne strategie mediowe wybrały Blok Senat 2001 oraz Unia Wolności. Większość budżetów została ulokowana w stacjach ogólnopolskich (PR 1, PR 3, Radio Zet) i została uzupełniona kampanią w rozgłośniach lokalnych.
Zupełnie inną strategię przyjęły Platforma Obywatelska i AWSP, które umieściły reklamy wyłącznie w stacjach lokalnych. Jednak suma ich wydatków była zdecydowanie niższa. Obie te partie zajęły się promowaniem niejako oddolnym swoich kandydatów.
Strategia ta zapewne zakładała przybliżenie kandydatów na parlamentarzystów lokalnym społecznościom. Co ciekawe, okazuje się, że Nowy Sącz w przypadku kampanii AWSP ponownie okazał się jednym z ważniejszych ośrodków działań reklamowych.
Tu została wydana największa kwota (33 tysiące złotych) na radiową kampanię wyborczą. Spore sumy zostały wydane przez tę partię w Tarnowie i Toruniu.
Platforma Obywatelska zainwestowała w kampanię na terenie Nowego Sącza (25 tysięcy), Tarnowa (30 tysięcy) oraz województwa kujawsko-pomorskiego (20 tysięcy). Większe kampanie miały również miejsce w Legnicy i Zielonej Górze. Analiza wydatków w rozgłośniach radiowych pokazuje, że najwięcej pieniędzy lokowanych było, i to przez rozmaite partie, w Radiu ECHO Nowy Sącz. Spory budżet został ulokowany również w Radiu Plus Tarnów.
Poniższe dane dotyczą stacji lokalnych, które znalazły się w pierwszej dziesiątce pod względem całości budżetów wydanych przez rozmaite partie na kampanię wyborczą.
ECHO Nowy Sącz 107 090 zł
PLUS Tarnów 69 333 zł
PLUS Legnica 35 195 zł
ESKA Łódź 31 755 zł
ESKA Poznań 30 455 zł
GRA Toruń 24 652 zł
ELKA Leszno 24 206 zł
PR GDAŃSK 23 320 zł
TORUŃ 19 726 zł
W Włocławek 18 871 zł
źródło: Monitoring CR Media
Pozostałe partie poczyniły rzeczywiście niewielkie inwestycje w radiową kampanię wyborczą. Podobne budżety miały Prawo i Sprawiedliwość oraz Polskie Stronnictwo Ludowe, między 60 a 70 tysięcy złotych. Środki tych partii zostały ulokowane w Polskim Radiu w Programie 1 oraz w stacjach lokalnych. Można przypuszczać, że tym samym osiągnęły zamierzony efekt bycia blisko słuchacza w odpowiednim wieku.
Generalnie można stwierdzić, że radio nie było w ostatniej kampanii wyborczej szeroko wykorzystywanym medium. Łączne wydatki partii politycznych i kandydatów na parlamentarzystów wyniosły nieco powyżej 1,2 mln złotych, co stanowi niewielka część wydatków reklamodawców w badanym okresie.
Z pewnością można by wykorzystać radio w większym stopniu – jego znaczenie wizerunkowe i przybliżające. W końcu radio to bardzo wdzięczne, bliskie słuchaczowi medium, które może powodować przeniesienie tego wrażenia bliskości na kandydatów i partie. Z drugiej strony przekaz radiowy pozwala na krótkie, treściwe wypowiedzi, które merytorycznie wspomagają kampanię wyborczą oraz cele, które przyszły parlamentarzysta ma realizować.
Pozostaje mieć nadzieję, że w kolejnej kampanii wyborczej kandydaci zwrócą większą uwagę na zalety radia i wykorzystają je w większym stopniu i w bardziej profesjonalny sposób. Oddzielną sprawą jest bowiem treść przekazu przygotowanego przez kandydatów, którzy często tak go formułowali, że nie było jasne, jaką partię kandydat reprezentuje i jaki ma program.
Zatem zapominano o podstawowych zasadach tworzenia reklamówek. Ciągle zatem kampanie wyborcze nie reprezentują profesjonalnego poziomu i nie dostarczają ludziom interesujących ich informacji.