– Nowych pięciu członków Rady (po dwóch zgłaszają prezydent i Sejm, jednego Senat) musi zostać wybranych „niezwłocznie”, czyli zaraz po Nowym Roku. Najprawdopodobniej trzy miejsca dostanie PiS, a po jednym LPR i Samoobrona, które pomogły partii braci Kaczyńskich przepchnąć tę ustawę przez parlament w ekspresowym tempie. Ta piątka na wiosnę wybierze nowe rady nadzorcze mediów publicznych, a te ich zarządy. – czytamy w „Gazecie Wyborczej”
Jak informuje dziennik „najpoważniejszym kandydatem na szefa TVP jest Wojciech Pawlak (kiedyś pracował w OBOP, potem w telewizji Polsat). Już przed świętami partia braci Kaczyńskich złożyła mu tę propozycję, ale odmówił.” Z nieoficjalnych informacji „Gazety Wyborczej” wynika, że wciąż trwa namawianie Pawlaka do objęcia fotela prezesa TVP.
– Jeśli jednak się nie zgodzi, PiS to stanowisko chce zaproponować Januszowi Pietkiewiczowi, dyrektorowi Biura Teatru i Muzyki w warszawskim ratuszu (czyli bliskiemu współpracownikowi obecnego prezydenta i szefa jego kancelarii Andrzeja Urbańskiego). – pisze „Gazeta Wyborcza”
Wcześniej typowano też Wiesława Walendziaka. Były poseł PiS-u, obecnie pracujący na rzecz uruchomienia POT zapewnił jednak dziennikarzy, że nie jest zainteresowany stanowiskiem szefa TVP. Walendziaka wymienia się w kuluarach na potencjalnego następcę Marcinkiewicza, na wypadek gdyby ten stracił na popularności.