Większośc udziałów w Telewizji Familijnej, której upadłość Sąd Gospodarczy ogłosił we wtorek mają oo. franciszkanie, którzy aportem wnieśli do firmy koncesję telewizyjną. Reszta udziałów, oprócz 9,6 proc. należących do Prokom Investments, skupiona jest w spółkach skarbu państwa: KGHM Metale (9,6 proc.), PKN Orlen (9,6 proc.), Polskie Sieci Elektroenergetyczne (9,6 proc.) i PZU Życie (4,8 proc.).
O upadłość Telewizji Familijnej wnioskowały w listopadzie zeszłego roku w władzie spółki. Od ponad pół roku kanał nawał wyłącznie powtórki. Od kwietnia nadawanie stacji zostało zawieszone, gdyż nadawca nie uiścił opłaty firmie, z której usług transmisyjnych korzystał.
Jak poinformował na wtorkowej rozprawie sędzia Maciej Dobrzyński, aktywa stacji wynoszą 32 mln zł, a zobowiązania 130 mln zł z czego większośc, bo 91 mln zł przypada na udziałowców spółki – KGHM, PKN, PSE i PZU Życie. W 2002 roku straty Telewizji Finansowej wyniosły 93 mln zł.
Upadek producenta programu TV Puls nie musi jednak oznaczać upadku samej stacji telewizyjnej. Koncesja na jej nadawanie należy bowiem w dalszym ciągu do oo. franciszkanów. Kilka miesięcy temu zapowiedzieli oni, iż będą starać się o znalezienie nowego partnera do finansowania działalności kanału.
Starania o pozyskanie nowego partnera do ponownego uruchomienia TV Puls nadal trwają. Przedstawiciele franciszkanów nie ujawniają jednak żadnych szczegółów ewentualnych negocjacji. Tymczasem większość rynkowych specjalistów jest zdania, iż ponowna inwestycja w kanał nie ma sensu, gdyż rynek nie jest w stanie przyjąć kolejnego kanału telewizyjnego. Przypomnijmy, iż kłopoty finansowe ma również uruchomiony przed rokiem kanał Tele5.