Jak powiedział rzecznik TVP Janusz Cieliszak na łamach PAP, Karwat odeszła, gdyż nie wytrzymała napięcia po ostatniej „nagonce mediów” na feralne wydanie audycji. Jego zdaniem w „nagonce” przodowała m.in. telewizja TVN. – Większość mediów odsądziła od czci i wiary osoby, które przepracowały w telewizji ponad 20 lat i żądały ich głów bez dokładnego zbadania tej sprawy.
Chodzi o odcinek Teleranka, w którym wystąpił Pan Maciej, znany w sieci pod pseudonimem Ebo. Zachęcał on dzieci do założenia swojego własnego pamiętnika internetowego. Jako przykład, na antenie pojawił się adres pamiętnika Ebo. Zawierał on obsceniczne treści homoseksualne.
Żniwa Pana Ebo. Sprawa prezentacji na antenie TVP1 adresu homoseksualnego pamiętnika wywołała prawdziwą burzę medialną. Oliwy do ognia dolała niedawna, popołudniowa emisja „Biura ogłoszeń” na antenie TVP2, gdzie prostytutka szczegółowo opowiadała o swoim zawodzie. W sprawie Teleranka naganą ukarano dyrektora „Jedynki”, sekretarza redakcji dziecięcej oraz producenta i autora audycji. Sekretarz redakcji straciła stanowisko, jednak nie straciła pracy w TVP.
Doniesienie o popełnieniu przestępstwa w wyniku emisji Teleranka złożyli w prokuraturze Juliusz Braun z KRRiT i Rzecznik Praw Dziecka Paweł Jaros.