Jak poinformował rzecznik TVP Jacek Snopkiewicz, Berenda otrzymał wymówienie 1. sierpnia, jednak swoje obowiązki będzie pełnił do 1. listopada. Zwolnienie go ze stanowiska związane jest – jak podał Snopkiewicz – z reorganizacją w TVP. Agencja Telegazeta przestanie być osobną strukturą.
Berenda jest podejrzany o kłamstwo lustracyjne. W czasie, gdy był korespondentem publicznej telewizji w Pradze miał on współpracować z wywiadem PRL. Proces wobec niego został umorzony w lipcu 2001 roku, ze względu na brak dowodów pozwalających na ocenę prawdziwości jego oświadczenia. W listopadzie 2001 roku Sąd Lustracyjny drugiej instancji uchylił ten wyrok na wniosek rzecznika interesu publicznego, uznając, że w pierwszej instancji źle oceniono dowody.
Ponowny proces Berendy ma się rozpocząć dopiero 22 listopada. Sprawa była już odraczana, ze względu na jego chorobę. Niewykluczone, że do ponownego rozpoczęcia procesu wejdzie w życie nowa ustawa lustracyjna, wyłaczająca spod niej współpracę z wywiadem i kontrwywiadem PRL.
Przypomnijmy tymczasem, iż obecnie osoba uznana za kłamcę lustracyjnego przez 10 lat nie może pełnić niektórych funkcji publicznych, do których pełnienia wymagane są ustawowo wysokie kwalifikacje moralne, np. sędziego,
czy prokuratora. Ustawa nie stawia takiego wymogu osobom zajmującym eksponowane stanowiska w mediach.